Wszyscy maja szkielety w szafie - a wybory wygrywaj± nie ci, co ich nie maj±, ale ci, którzy maj± ich najmniej lub najlepiej poradzili sobie z kryzysami.
Nawet je¶li siê jeszcze oficjalnie nie zg³aszaj±, to wielu republikañskich potencjalnych kandydatów mniej lub bardziej intensywnie i widocznie pracuje nad popraw± wizerunku, i maj± nad czym pracowaæ. Rzecz w tym, by samemu zdefiniowaæ problem, wyprzedziæ atak i kontrolowaæ dyskurs. Lepiej samemu siê przyznaæ, na w³asnych warunkach, i w momencie, gdy zacznie siê prawdziwa walka, mieæ tê sprawê z g³owy. Jak± sprawê?
Na przyk³ad jedyny oficjalny kandydat Tim Pawlenty jest zbyt eco-friendly dla Partii Republikañskiej (oczywi¶cie ju¿ siê nawróci³, i zd±¿y³ zaprzeczyæ wszystkiemu, co niezgodne z lini± partii). I ju¿ pojawi³y siê opinie, ¿e Pawlentemu brakuje charyzmy, której posiadanie jest raczej obowi±zkowe dla kandydata, który ma zagroziæ Obamie.
Michele Bachmann tej charyzmy nie brakuje. Bachmann wysy³a do mediów sygna³y, ¿e te¿ zamierza og³osiæ swój start w wy¶cigu o nominacjê, ale nie do¶æ, ¿e ma sk³onno¶æ do gaf tak du¿±, ¿e nawet prezes z prezydentem mogliby siê od niej uczyæ, (tu lista jej wpadek, chyba niekompletna), ma ma³e szanse na zwyciêstwo w prawyborach. Ma wsparcie Tea Party, ale jest zbyt radykalna. Tak radykalna, ¿e na jej tle Sarah Palin wygl±da na umiarkowan± konserwatystkê o liberalnych pogl±dach.
As Mike Murphy, a seasoned Republican strategist, wrote: "The vital swing
voters who will decide the 2012 election will look at Michele Bachmann and
howl like villagers getting their first torchlit glimpse of Frankenstein's
monster. They will stampede quickly in the opposite direction, away from the
GOP."
Sarah Palin, je¶li zdecyduje siê kandydowaæ, wci±¿ bêdzie zmuszona odpowiadaæ na te same zarzuty, co trzy lata temu - niekompetencja, brak do¶wiadczenia, i brak wiedzy. Do tego dochodzi sprawa rezygnacji z urzêdu w po³owie kadencji i program typu reality show (nie przystoi powa¿nemu politykowi). Swoj± drog±, jej ostatnie podró¿e zagraniczne i spotykanie sie z premierami obcych pañstw (Izrael) mo¿e ¶wiadczyæ, ¿e Palin postanowi³a odeprzeæ zarzuty, ¿e nie zna siê na polityce zagranicznej.
Mitt Romney nie do¶æ, ¿e mormon, to jeszcze w swoim stanie (by³ gubernatorem Massachusetts) wprowadzi³ reformê zdrowotn±, na której oparty jest znienawidzony przez GOP Obamacare. Romney oczywi¶cie wypowiedzia³ siê na ten temat - eksperyment nie by³ perfekcyjny, plan nie dzia³a³, i w ogóle, on by nigdy nie wprowadzi³ podobnej reformy w ca³ym kraju. Poza tym Romney mia³ kiedy¶ do¶æ liberalne jak na Republikanina pogl±dy (czy muszê dodawaæ, ¿e ju¿ dawno siê nawróci³ na prawid³owe warto¶ci wyznawane przez GOP?), co bêdzie mu wypominane. Inni bêd± mu wypominaæ to, z jak± ³atwo¶ci± te pogl±dy zmienia.
Chyba jakikolwiek ¶ladowy nawet zwi±zek z Obam± to poca³unek ¶mierci dla potencjalnego republikañskiego kandydata - Jon Huntsman, by³y gubernator Utah, nazywany jest "Obamaite", bo przyj±³ ofertê prezydenta i zosta³ amerykañskim ambasadorem w Chinach - co przez wielu polityków republikañskich uwa¿ane jest za aktywne wspieranie demokratycznej administracji. Obama, oczywi¶cie, nie bêdzie wspiera³ Hunstmana (w koñcu postawi³ go przed faktem dokonanym, i trzeba by³o znale¼æ nowego ambasadora) i postanowi³ dolaæ oliwy do ognia i podziêkowa³ Huntsmanowi za to, ¿e by³ "an outstanding advocate for this administration and this country." Rezygnacja ze stanowiska zosta³o odebrane jako znak, ¿e Huntsman bêdzie bra³ udzia³ w wy¶cigu, do koñca kwietnia jednak pan ambasador nie mo¿e siê wypowiadaæ na ten temat, za to jego doradcy ju¿ kszta³tuj± przekaz: s³u¿y³ swojemu krajowi, a nie administacji demokratycznego prezydenta (do¶æ ¶liska logika). No i Huntsman jest tak jak Romney mormonem.
Newt Gingrich to cudzo³o¿nik i dwukrotny rozwodnik (z pozama³¿eñskim romansem na koncie), a przy okazji hipokryta. Ale ma piêkn± m³od± trzeci± ¿onê (23 lata m³odsz±), która aktywnie wspiera mê¿a w dzia³alno¶ci politycznej. Gingrich by³ ju¿ zmuszony wielokrotnie t³umaczyæ siê z rozwodów, a fakt, ¿e pierwsz± ¿onê zostawi³, gdy walczy³a z rakiem przypomina sytuacjê Johna Edwardsa (i jak to siê niezbyt mi³o dla niego skoñczy³o). Muszê przyznaæ, ¿e z ciekawo¶ci± czekam na wywiad Gingricha, zapewne telewizyjny, podczas którego wyspowiada siê ze swoich b³êdów, a obok niego na kanapie bêdzie siedzia³a Calista, trzecia ¿ona, i trzyma³a za rêkê, patrzy³a kochaj±cymi oczami, i bêd± powtarzaæ role Billa i Hillary z 1992 roku.
Mike Huckabee, by³y gubernator Arkansas, ma trudny orzech do zgryzienia - u³askawiony przez niego kryminalista w 2009 roku zastrzeli³ 4 policjantów.
Stratedzy GOP-u przyznaj±, ¿e ¿aden z potencjalnych kandydatów nie wywo³uje entuzjazmu. Wszyscy czekaj± na czarnego konia, na kogo¶ nowego, inspiruj±cego, ¶wie¿ego, zdolnego zjednoczyæ partiê, porwaæ t³umy, takiego republikañskiego Obamê. Kiedy mo¿e siê kto¶ taki pojawiæ?
Byæ mo¿e przed któr±¶ z trzech debat przedwyborczych planowanych dla kandydatów GOP (pierwsza odbêdzie siê 2 maja w Ronald Reagan Library w Simi
Valley, druga 5 maja w Karolinie Po³udniowej, a trzecia pod egid± CNN planowana jest na pocz±tek czerwca w New Hampshire). Ale wielu insiderów z GOP-u mówi, ¿e niespodziewany kandydat mo¿e pojawiæ siê znacznie pó¼niej, nawet we wrze¶niu, Karl Rove powiedzia³ Washington Post, ¿e jego zdaniem dopiero “December is too late".
Je¶li przed wrze¶niem-pa¼dziernikiem ¿adnen ze zdeklarowanych kandydatów nie wzbudzi entuzjazmu, zacznie siê gor±czkowe szukanie nowej twarzy, mówi siê o rozmowach z Chrisem Christie, Jebem
Bushem i Paulem Ryanem. Tyle tylko, ¿e Christie czuje siê nieprzygotwany, Bush nie ma absolutnie zamiaru kandydowaæ, a Ryan jest katolikiem (tak, wiem, ¿e by³ ju¿ prezydent katolik).
Nie tylko stratedzy siedz± z za³o¿onymi rêkami i czekaj±, czekaj± tak¿e sponsorzy i wstrzymuj± siê z datkami (USA Today poda³o, ¿e tylko oko³o 60 z 530 sponsorów i grup, które finansowo wspar³y Johna McCaina w 2008 da³o pieni±dze któremu¶ z obecnych potencjalnych kandydatów).