Bia³y Domek

Ameryka po kampanii wszech czasów. Blog by Paulina Kozlowska and Marcin Gadzinski

Wpisy otagowane „GOP”

  • ¶roda, 03 sierpnia 2011
    • Jeszcze nie walka na no¿e, ale...

      3... 2... 1... And he's out?

      Czy Newt Gingrich bêdzie kolejnym po Donaldzie Trumpie (nie liczê Huckabee'go, bo ten nie prowadzi³ w ogóle kampanii ani Christiego, ani Barboura z tych samych powodów) politykiem, który zrezygnuje z kandydowania?

      Bo wygl±da na to, ¿e by³y Spiker Izby Reprezentantów nie mo¿e sobie poradziæ z kolejnymi kryzysami (choæ mo¿na spojrzeæ na to i w ten sposób, ¿e radzi sobie zaskakuj±co dobrze, bo ¿aden go jeszcze nie zatopi³).

      W czerwcu Gingrich razem z ¿on± pojecha³ na wakacje. Niby nic, prawda? Ale po powrocie po¿egnali siê z nim ludzie, którzy prowadzili jego kampaniê. Odeszli hurtowo - ca³y senior staff i wszyscy z biura w Iowa.

      Kilka tygodni pó¼niej media ponownie zaczê³y wa³kowaæ d³ugi Newta u jubilera, bardzo drogiego jubilera, credit line wynosi³ od 500 tys. do 1 mln dolarów (i tym razem to by³ rachunek otworzony na nazwisko polityka, a nie jego ¿ony). Jak bardzo odbi³o siê to na wizerunku Gingricha? Ano tak:




      Na marginesie - wujek gugiel podpowiada, czego szukaj± ludzie, i jako¶ nie wydaje mi siê, by o to chodzi³o sztabowi Gingricha:



      A teraz dochodzi jeszcze jeden problem - Newt chwali³ siê 1,3 ml followersów na Twitterze, ale jak siê okaza³o, nie powinien. Czemu? Bo 92 procent jego followersów to nie s± prawdziwi ludzie. To jeszcze nie dowód na to, ¿e to ludzie Gingricha lub op³acani/wynajêci przez sztab stworzyli fa³szywe profile, by sztucznie napompowaæ liczbê zwolenników/osób zainteresowanych tym, co Newt ma do powiedzenia. Ale to zdecydowanie ¼le wygl±da.

      Czy Newtowi uda siê po raz kolejny wyj¶æ ca³o? Mo¿liwe, skoro Michele Bachmann chroniczna migrena nie zatopi³a, to i fake'owi followersi, nawet w takiej liczbie, Newtowi nie zaszkodz±.

      Je¶li nadal my¶licie, ¿e to ciekawa kampania, to chcia³am zauwa¿yæ, ¿e SKANDALEM jest fakt, ¿e jedna z kandydatek cierpi na do¶æ powszechn± chorobê, a innego followuj± sztuczne konta na Twitterze, spamboty i konta firmowe.



      Szczegó³y wpisu

      Komentarze:
      (2) Poka¿ komentarze do wpisu „Jeszcze nie walka na no¿e, ale...”
      Tagi:
      Autor(ka):
      mpaulk
      Czas publikacji:
      ¶roda, 03 sierpnia 2011 15:48
  • poniedzia³ek, 25 kwietnia 2011
    • Pierwsze niespodzianki przedkampanijne

      Pewnie jeszcze trochê tych niespodzianek bêdzie, bo w koñcu do wyborów prezydenckich jeszcze pó³tora roku.

      To nie bêdzie tak fascynuj±ca kampania jak w 2008 roku, choæ gdyby pojawi³ siê powa¿ny konkurent w¶ród demokratów, chc±cy i mog±cy naprawdê zagroziæ Obamie, który to kandydat stan±³by do walki o nominacjê partyjn±, to mo¿e przebi³oby to kampaniê sprzed 3 lat. Ale historia Teddy'ego Roosevelta i Williama Howarda Tafta (1912, pierwszy wystartowal w prawyborach przecikwo temu drugiemu, gdy ten drugi pelnil funkcjê prezydenta, skoñczy³o siê to tak, ¿e Teddy Roosevelt za³o¿y³ now± partiê, a Taft przegra³ wybory, bo w listopadzie 1912 roku Amerykanie wybrali Woodrowa Wilsona) sugeruje, ¿e nie jest to najlepszy pomys³. Nie wierzê w sugerowane czasem scenariusze, ¿e w szranki stanie Hillary Clinton. Tak niektórzy "spinuj±" s³owa sekretarz stanu, która powiedzia³a jaki¶ czas temu, ¿e je¶li Barack Obama zostanie wybrany na drug± kadencjê, to ona zrezygnuje ze stanowiska i zajmie siê prawem (prawami kobiet i dzieci na ca³ym ¶wiecie) oraz to, ¿e jest ona nie tylko najpopularniejszym urzêdnikiem w administracji Obamy, ale na dodatek oceniana jest od niego lepiej.

      W ka¿dym razie - do tej pory najwiêksz± niespodziankê zafundowa³ nam Donald Trump - nawet nie tym, ¿e mówi, ¿e zamierza kandydowaæ (bo nie takie rzeczy ju¿ mówi³), i nie tym, ¿e flirtuje z Tea Party i domaga siê, by Obama pokaza³ akt urodzenia, ale tym, ¿e prowadzi w¶ród potencjalnych kadydatów - i to sonda¿ za sonda¿em. Wci±¿ uwa¿am, ¿e kandydatura, nawet hipotetyczna, Trumpa psuje Republikanom szyki i miesza w dyskursie politycznym. Czemu? Bo zamiast atakowaæ demokratyczn± administracjê tam, gdzie boli najbardziej (ekonomia, ceny ropy, Afryka Pó³nocna, reforma zdrowia), dyskurs na prawej stronie dotyczy tego, gdzie urodzi³ siê prezydent, i czy aby Trump mówi na serio, czy ¿artuje. Trump mocno dmucha w kaszê innym kandydatom, i tym zadeklarowanym, i tym nie, nie ma ¿adnej wyrazistej linii politycznej, wiêc wiêkszo¶æ wywiadów wygl±da podobnie jak ta radosna paplanina z Meghan McCain, i mo¿e zaszkodziæ GOP bardziej ni¿ siê teraz wydaje.

      Zaskoczeniem jest kandydatura Gary'ego Johnsona, kandydata tak ma³o znanego, ¿e nie tylko uchodz± mu pogl±dy raczej ma³o spójne z lini± GOP-u, to jeszcze przedstawia siê go jako "nastêpnego Rona Paula" (swoj± drog±, by³oby ciekawie, gdyby w walce o nominacjê Ron Paul star³ siê z Johnsonem).

      Ale tak naprawdê najwiêksz± dotychczasow± niespodziank± jest deklaracja Haley'a Barboura, który przez wielu uwa¿any by³ za czarnego konia wyborów, ¿e nie wystartuje w wy¶cigu o nominacjê w 2012 - "I will not be a candidate for president next year. (...) This decision means I will continue my job as Governor Mississippi, my role in the Republican Governors Association and my efforts to elect a new Republican president in 2012, as the stakes for the nation require that effort to be successful."


      Szczegó³y wpisu

      Komentarze:
      (5) Poka¿ komentarze do wpisu „Pierwsze niespodzianki przedkampanijne”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mpaulk
      Czas publikacji:
      poniedzia³ek, 25 kwietnia 2011 22:08
  • wtorek, 29 marca 2011
    • Kandydaci pracuj± nad s³abymi stronami i szukaj± szkieletów w szafie

      Wszyscy maja szkielety w szafie - a wybory wygrywaj± nie ci, co ich nie maj±, ale ci, którzy maj± ich najmniej lub najlepiej poradzili sobie z kryzysami.

      Nawet je¶li siê jeszcze oficjalnie nie zg³aszaj±, to wielu republikañskich potencjalnych kandydatów mniej lub bardziej intensywnie i widocznie pracuje nad popraw± wizerunku, i maj± nad czym pracowaæ. Rzecz w tym, by samemu zdefiniowaæ problem, wyprzedziæ atak i kontrolowaæ dyskurs. Lepiej samemu siê przyznaæ, na w³asnych warunkach, i w momencie, gdy zacznie siê prawdziwa walka, mieæ tê sprawê z g³owy. Jak± sprawê?

      Na przyk³ad jedyny oficjalny kandydat Tim Pawlenty jest zbyt eco-friendly dla Partii Republikañskiej (oczywi¶cie ju¿ siê nawróci³, i zd±¿y³ zaprzeczyæ wszystkiemu, co niezgodne z lini± partii). I ju¿ pojawi³y siê opinie, ¿e Pawlentemu brakuje charyzmy, której posiadanie jest raczej obowi±zkowe dla kandydata, który ma zagroziæ Obamie.

      Michele Bachmann tej charyzmy nie brakuje. Bachmann wysy³a do mediów sygna³y, ¿e te¿ zamierza og³osiæ swój start w wy¶cigu o nominacjê, ale nie do¶æ, ¿e ma sk³onno¶æ do gaf tak du¿±, ¿e nawet prezes z prezydentem mogliby siê od niej uczyæ, (tu lista jej wpadek, chyba niekompletna), ma ma³e szanse na zwyciêstwo w prawyborach. Ma wsparcie Tea Party, ale jest zbyt radykalna. Tak radykalna, ¿e na jej tle Sarah Palin wygl±da na umiarkowan± konserwatystkê o liberalnych pogl±dach.

      As Mike Murphy, a seasoned Republican strategist, wrote: "The vital swing voters who will decide the 2012 election will look at Michele Bachmann and howl like villagers getting their first torchlit glimpse of Frankenstein's monster. They will stampede quickly in the opposite direction, away from the GOP."

      Sarah Palin, je¶li zdecyduje siê kandydowaæ, wci±¿ bêdzie zmuszona odpowiadaæ na te same zarzuty, co trzy lata temu - niekompetencja, brak do¶wiadczenia, i brak wiedzy. Do tego dochodzi sprawa rezygnacji z urzêdu w po³owie kadencji i program typu reality show (nie przystoi powa¿nemu politykowi). Swoj± drog±, jej ostatnie podró¿e zagraniczne i spotykanie sie z premierami obcych pañstw (Izrael) mo¿e ¶wiadczyæ, ¿e Palin postanowi³a odeprzeæ zarzuty, ¿e nie zna siê na polityce zagranicznej.

      Mitt Romney nie do¶æ, ¿e mormon, to jeszcze w swoim stanie (by³ gubernatorem Massachusetts) wprowadzi³ reformê zdrowotn±, na której oparty jest znienawidzony przez GOP Obamacare. Romney oczywi¶cie wypowiedzia³ siê na ten temat - eksperyment nie by³ perfekcyjny, plan nie dzia³a³, i w ogóle, on by nigdy nie wprowadzi³ podobnej reformy w ca³ym kraju. Poza tym Romney mia³ kiedy¶ do¶æ liberalne jak na Republikanina pogl±dy (czy muszê dodawaæ, ¿e ju¿ dawno siê nawróci³ na prawid³owe warto¶ci wyznawane przez GOP?), co bêdzie mu wypominane. Inni bêd± mu wypominaæ to, z jak± ³atwo¶ci± te pogl±dy zmienia.

      Chyba jakikolwiek ¶ladowy nawet zwi±zek z Obam± to poca³unek ¶mierci dla potencjalnego republikañskiego kandydata -
      Jon Huntsman, by³y gubernator Utah, nazywany jest "Obamaite", bo przyj±³ ofertê prezydenta i zosta³ amerykañskim ambasadorem w Chinach - co przez wielu polityków republikañskich uwa¿ane jest za aktywne wspieranie demokratycznej administracji. Obama, oczywi¶cie, nie bêdzie wspiera³ Hunstmana (w koñcu postawi³ go przed faktem dokonanym, i trzeba by³o znale¼æ nowego ambasadora) i postanowi³ dolaæ oliwy do ognia i podziêkowa³ Huntsmanowi za to, ¿e by³ "an outstanding advocate for this administration and this country." Rezygnacja ze stanowiska zosta³o odebrane jako znak, ¿e Huntsman bêdzie bra³ udzia³ w wy¶cigu, do koñca kwietnia jednak pan ambasador nie mo¿e siê wypowiadaæ na ten temat, za to jego doradcy ju¿ kszta³tuj± przekaz: s³u¿y³ swojemu krajowi, a nie administacji demokratycznego prezydenta (do¶æ ¶liska logika). No i Huntsman jest tak jak Romney mormonem.

      Newt Gingrich to cudzo³o¿nik i dwukrotny rozwodnik (z pozama³¿eñskim romansem na koncie), a przy okazji hipokryta. Ale ma piêkn± m³od± trzeci± ¿onê (23 lata m³odsz±), która aktywnie wspiera mê¿a w dzia³alno¶ci politycznej. Gingrich by³ ju¿ zmuszony wielokrotnie t³umaczyæ siê z rozwodów, a fakt, ¿e pierwsz± ¿onê zostawi³, gdy walczy³a z rakiem przypomina sytuacjê Johna Edwardsa (i jak to siê niezbyt mi³o dla niego skoñczy³o). Muszê przyznaæ, ¿e z ciekawo¶ci± czekam na wywiad Gingricha, zapewne telewizyjny, podczas którego wyspowiada siê ze swoich b³êdów, a obok niego na kanapie bêdzie siedzia³a Calista, trzecia ¿ona, i trzyma³a za rêkê, patrzy³a kochaj±cymi oczami, i bêd± powtarzaæ role Billa i Hillary z 1992 roku.

      Mike Huckabee, by³y gubernator Arkansas, ma trudny orzech do zgryzienia - u³askawiony przez niego kryminalista w 2009 roku zastrzeli³ 4 policjantów.

      Stratedzy GOP-u przyznaj±, ¿e ¿aden z potencjalnych kandydatów nie wywo³uje entuzjazmu. Wszyscy czekaj± na czarnego konia, na kogo¶ nowego, inspiruj±cego, ¶wie¿ego, zdolnego zjednoczyæ partiê, porwaæ t³umy, takiego republikañskiego Obamê. Kiedy mo¿e siê kto¶ taki pojawiæ?

      Byæ mo¿e przed któr±¶ z trzech debat przedwyborczych planowanych dla kandydatów GOP (pierwsza odbêdzie siê 2 maja w Ronald Reagan Library w Simi Valley, druga 5 maja w Karolinie Po³udniowej, a trzecia pod egid± CNN planowana jest na pocz±tek czerwca w New Hampshire). Ale wielu insiderów z GOP-u mówi, ¿e niespodziewany kandydat mo¿e pojawiæ siê znacznie pó¼niej, nawet we wrze¶niu, Karl Rove powiedzia³ Washington Post, ¿e jego zdaniem dopiero “December is too late".

      Je¶li przed wrze¶niem-pa¼dziernikiem ¿adnen ze zdeklarowanych kandydatów nie wzbudzi entuzjazmu, zacznie siê gor±czkowe szukanie nowej twarzy, mówi siê o rozmowach z Chrisem Christie, Jebem Bushem i Paulem Ryanem. Tyle tylko, ¿e Christie czuje siê nieprzygotwany, Bush nie ma absolutnie zamiaru kandydowaæ, a Ryan jest katolikiem (tak, wiem, ¿e by³ ju¿ prezydent katolik).

      Nie tylko stratedzy siedz± z za³o¿onymi rêkami i czekaj±, czekaj± tak¿e sponsorzy i wstrzymuj± siê z datkami (USA Today poda³o, ¿e tylko oko³o 60 z 530 sponsorów i grup, które finansowo wspar³y Johna McCaina w 2008 da³o pieni±dze któremu¶ z obecnych potencjalnych kandydatów).


      Szczegó³y wpisu

      Komentarze:
      (4) Poka¿ komentarze do wpisu „Kandydaci pracuj± nad s³abymi stronami i szukaj± szkieletów w szafie”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mpaulk
      Czas publikacji:
      wtorek, 29 marca 2011 13:07
  • poniedzia³ek, 21 marca 2011
    • W koncu ruszylo, Republikanie szykuj± siê do kampanii

      Cztery lata temu o tej porze, na pó³tora roku przed wyborami w 2008 r., wszystko by³o wiadomo - kto mia³ siê zg³osiæ do wy¶cigu, ju¿ to zrobi³, byli frontrunnerzy po obu stronach, i walka trwa³a w najlepsze. Polecam archium tego bloga - marzec 2007 obfitowa³ w wydarzenia.

      Marzec 2011 wydawa³ siê byæ nudny, niewiele siê dzia³o (chodzi mi oczywi¶cie o kampaniê prezydenck± 2012, a nie wydarzenia w Azji i w Afryce). I wtem! By³y gubernator Minnesoty og³asza, ¿e startuje:



      I zrobi³ to przez Facebooka.
      To mo¿e pod tym wzglêdem byæ ciekawa kampania - ju¿ trzy lata temu internet odegra³ znacz±c± rolê, w 2012 ta rola mo¿e byæ jeszcze bardziej widoczna, jeszcze bardziej znacz±ca. Zak³adam, ¿e potencjalni republikañscy kandydaci drobiazgowo zanalizowali kampaniê Baracka Obamy z 2008 i wiedz±, ¿e musz± byæ lepsi.

      Klip Pawlentego jest znakomity. Bez dwóch zdañ, ka¿de ujêcie wygl±da na pieczo³owicie przemy¶lane, zaplanowane, ale niektóre nawet chyba zbyt klinicznie zaprojektowane i niepoddane fokusom. Musia³am w pewnym momencie zatrzymaæ klip, bo:



      przez chwilê wydawa³o mi siê, ¿e jest to para jednop³ciowa z dzieckiem (a to przecie¿ niemo¿liwe, bo Tim Pawlenty okre¶la siê jako konserwatysta), a nie trzypokoleniowa rodzina (ale znów, czemu same kobiety?).

      Dwie rzeczy, tak na szybko. Has³o: There is a brighter future for America i odwo³anie do Ronalda Reagana. Co¶ mi siê wydaje, ¿e odwo³ywanie siê do Ronalda Reagana bêdzie obowi±zkowe dla wszystkich kandydatów republikañskich.

      Niedawne sonda¿e pokazuj±, ¿e wielu wyborców nie ma ¿adnej opinii o Pawlentym (58 procent ankietowanych), wiêc fakt, ¿e jest pierwszym oficjalnym kandydatem ubiegaj±cym siê o nominacjê, to doskona³y ruch. Ale trzeba przyznaæ, ¿e by³y gubernator Minnesoty jest bardzo cierpliwym cz³owiekiem, w koñcu przez rok podró¿owa³ po kraju (w klipie sam mówi, ¿e odwiedzi³ wszystkie stany), przygotowuj±c siê do og³oszenia swojej kandydatury.

      To, ¿e oficjalnie og³osi³ swoj± kandydaturê jako pierwszy, daje mu silne momentum, rzecz nie do przeceniania, bior±c pod uwagê, ¿e najwa¿niejsi potencjalni kandydaci id± ³eb w ³eb (Palin - 58 percent favorable rating, Mike Huckabee 61 percent, Mitt Romney 60 percent, Newt Gingrich 55 percent).

      Czy za Pawlentym pójd± inni? ¯eby przeszkodziæ w zbieraniu si³y Pawlentemu, kolejni kandydaci powinni og³osiæ swoje kandydatury jak najszybciej.
      Mówi siê, ¿e Palin i Huckabee powinni og³osiæ swoje kandydatury przed 5 maja, bo tego dnia odbêdzie siê zaplanowana debata prezydencka pod egid± Fox News, dla którego oboje pracuj±. Ale przed t± dat± swoje kandydatury powinni og³osiæ i inni, którzy chcieliby wzi±æ w niej udzia³. Bo ju¿ najwy¿szy czas, by wy¶cig po nominacjê GOP-u siê rozpocz±³.


      Szczegó³y wpisu

      Komentarze:
      (4) Poka¿ komentarze do wpisu „W koncu ruszylo, Republikanie szykuj± siê do kampanii”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mpaulk
      Czas publikacji:
      poniedzia³ek, 21 marca 2011 21:54
  • poniedzia³ek, 03 maja 2010
  • pi±tek, 02 kwietnia 2010

Wyszukiwarka

Kana³ informacyjny