Bia³y Domek

Ameryka po kampanii wszech czasów. Blog by Paulina Kozlowska and Marcin Gadzinski

Wpisy

  • poniedzia³ek, 06 lutego 2012
    • Clint Eastwood mówi: It's Halftime in America

      Ta reklama zostanie chyba uznana za najlepsz± reklamówkê wyemitowan± podczas niedzielnego fina³u Super Bowl - klip z Clintem Eastwoodem opowiadaj±cym o tym, jak Detroit odbudowuje swoj± potêgê, zas³uguje na wyró¿nienie i z pewno¶ci± zostanie zapamiêtany.


       

       

      Dwuminutowy klip to przemowa Clinta, który mówi miêdzy innymi:

       

      "Both teams are in their locker rooms, discussing what they can do to win this game. It's halftime in America too. People are out of work and they're hurting. And they're all wondering what they're gonna do to make a comeback. We're all scared. (...)  The people of Detroit, they almost lost everything. But we all pulled together, now Motor City is fighting again. (...) But after those tryouts we all rallied around what was right and acted as one. Because that's what we do. We find a way through tough times. (...) All that's matter now is what's ahead. (...) How do we come together and how do we win. Detroit's showing it can be done. And what's true about them is true about all of us. (...) Now Motor City is fighting again. this country can't be knocked out with one punch. (...) It's halftime America. And our second half's about to begin."

       

       

      Brzmi jak klip polityka przygotowuj±cego siê do reelekcji, nieprawda¿?

       

       

      Mocne s³owa, silny przekaz, i pozytywne przes³anie. Je¶li uda³o siê w Detroit, je¶li przemys³ w tym mie¶cie siê podniós³, to tak samo mo¿e siê staæ z reszt± miast w Ameryce. Przekaz i s³owa, które równie dobrze móg³by wypowiedzieæ obecnie urzêduj±cy prezydent USA - na koñcu brakuje tylko "I'm Barack Obama and i approve this message".

       

       

      W reklamie ani razu nie pada nazwa marki samochodowej, która za ni± zap³aci³a - czyli Chryslera, na koñcu tylko pojawiaja siê ró¿ne nazwy marek samochodów przez ni± produkowanych. Detroit bardzo skorzysta³o na bailoucie bran¿y samochodowej, i na pewno sukces tej bran¿y wykorzysta Barack Obama podczas swojej kampanii. Co wiêcej, bailout to dra¿liwa sprawa dla Partii Republikañskiej, a sam Clint Eastwood jest raczej znany ze swojego wsparcia dla kandydatów GOP - w 2008 roku publicznie popar³ McCaina. Trzeba jednak dodaæ, ¿e sam aktor okre¶la siê jako moderate lub libertarian. Mimo wszystko, jestem ciekawa, jak i czy odnios± siê do tej reklamówki republikanie. Rozg³os w mediach - zapewniony, w koñcu zagra³ w niej sam Clint Eastwood.

       

       

      W zesz³ym roku w reklamówce Chryslera pojawi³ siê Eminem (do obejrzenia pod tym linkiem), mówi±cy o ciê¿kiej pracy, któr± znaj± mieszkañcy Detroit i Ameryki - ta reklama zosta³a uznana za wyj±tkowo wzruszaj±c±, i za jedn± z lepszych, je¶li nie najlepsz±, wyemitowan± podczas Super Bowl w 2011. Choæ chyba wiêksz± s³awê na ¶wiecie i wiêksz± ilo¶æ ods³on zebra³ klip Volkswagena z ma³ym dzieckiem przebranym za Dartha Vadera. Podobnie jak Chrysler, nawi±zuj±cy do doskonale przyjêtej reklamówki wyemitowanej w zesz³ym roku, tak¿e Volkswagen w tym roku ci±gnie motyw z 2011 - klip zatytu³owany "Dog Strike Back", otwarcie nawi±zuje do Star Warsów.

       

      Notka opublikowana tak¿e na 300polityka.pl.

      

      Szczegó³y wpisu

      Komentarze:
      (4) Poka¿ komentarze do wpisu „Clint Eastwood mówi: It's Halftime in America”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mpaulk
      Czas publikacji:
      poniedzia³ek, 06 lutego 2012 20:47
  • czwartek, 02 lutego 2012
    • Co dalej z Gingrichem - czyli kampania rusza na zachód

      Prawybory na Florydzie wygra³ Mitt Romney. Wyniki wed³ug strony Departamentu Stanu Florydy:

       


      Romney wygrywa ze zdecydowan± przewag± 46% w porównaniu do 32% zdobytych przez Newta Gingricha, 13% zag³osowa³o na Ricka Santorum, a 7% popra³o Rona Paula. ¯adnych niespodzianek nie by³o. Sonda¿e przedwyborcze prognozowa³y takie w³a¶nie wyniki.


      Co z nich wynika?

      Po pierwsze: Mitt Romney pokaza³, ¿e potrafi walczyæ i wygrywaæ. Umie wyci±gaæ wnioski i zmieniaæ strategiê na bie¿±co, a mo¿e po prostu na ¶wietnych doradców i wie, kogo s³uchaæ. Podczas debat przed prawyborami w Karolinie Po³udniowej Mitt unika³ konfrontacji, wyra¼nie brakowa³o mu kontrargumentów. Karolina Po³udniowa opowiedzia³a siê po stronie Gingricha, który atakowa³ i naciera³, i na moderatora, i na swoich kontrkandydatów. Na Florydzie Gingrich mia³ podobn± strategiê, ale taktycznie poleg³ - bo Romney zatrudni³ nowego coacha od debat, Bretta O'Donnella, który pomóg³ siê do drugiej z nich przygotowaæ. A sztab zrobi³ research, by ich kandydat mia³ amunicjê na Newta. I Mitt doskonale tê amunicjê wykorzysta³. Gingrich nie b³yszcza³, ale na zwyciêstwo bardziej zapracowa³ sam Romney ni¿ to Gingrich przegra³.

      G³ówne w±tpliwo¶ci dotycz±ce kandydatury Mitta Romney, to to, czy jest on wystarczaj±co konserwatywny. Wyborcy na Florydzie, powiedzieli, ¿e tak. Na Mitta g³osowali tak¿e ci wyborcy republikañscy, którzy popieraj± Tea Party. Jedynie wyborcy, którzy identyfikuj± siê jako bardzo konserwatywni lub silnie wspieraj± Tea Party, zag³osowali w znacznej wiêkszo¶ci na Newta.
       

      Po drugie: Floryda bêdzie polem bitwy przed wyborami w listopadzie. To do¶æ wa¿ny stan, z wieloma wa¿nymi grupami wyborców: imigranci i Latynosi, konserwaty¶ci, emeryci, tak¿e ¿ydowscy - nie bez powodu Newt w swej przemowie po og³oszeniu pierwszych wyników, zapowiedzia³, ¿e jedn± z pierwszych rzeczy, któr± zrobi jako prezydent, to bêdzie przeniesienie Ambasady USA z Tel Awiwu do Jerozolimy (na marginesie, w 1995 roku, za czasów, gdy by³ Spikerem, Kongres przeg³osowa³ "Jerusalem Embassy Act", w³a¶nie w sprawie przeniesienia ambasady, ale do dzi¶ ambasada USA znajduje siê w Tel Awiwie). To, ¿e Mitt Romney wygra³ tu tak zdecydowanie, du¿o dobrego mówi o jego wybieralno¶ci i sile.

      Po trzecie: negatywne reklamy dzia³aj±. Romney wedle niektórych danych wyda³ na reklamy piêæ razy wiêcej ni¿ Gingrich. Co wiêcej, 92 proc. wyemitowanych reklam w tym stanie to by³y reklamy negatywne. Czy da siê w ten sposób prowadziæ kampaniê dalej? Kampania negatywna jest w du¿ej mierze na rêkê Demokratom. Ka¿da reklama negatywna przeciw któremu¶ kandydatowi GOP to jedna reklama przeciw Obamie mniej. Sztaby kandydatów wykonuj± pracê za sztab z Chicago. Nawet je¶li jaka¶ problematyczna dla zdobywcy nominacji Partii Republikañskiej informacja zostanie wyt³umaczona wyborcom republikañskim, nie znaczy to, ¿e przed wyborami powszechnymi nie wróci na czo³ówki gazet (bo kampania przed wyborami powszechnymi to inny wy¶cig, przed inn± publiczno¶ci± i rz±dzi siê innymi prawami).
       
      Po trzecie - co z Newtem? Gingrich pokaza³, ¿e nie umie przegrywaæ. Choæ telefony po og³oszeniu wyników prawyborów s± zwykle kurtuazyjne, ale w polityce czasem ceni siê takie decorum, pokazywanie politycznej klasy. Newt Gingrich nie zadzwoni³ z gratulacjami ani w New Hampshire, ani na Florydzie. Co chêtnie wytkn±³ mu sztab Romneya - Mitt zadzwoni³ z gratulacjami do Newta w wyborczy wieczór Karolinie Po³udniowej. Co wiêcej, w swej przemowie po og³oszeniu wyników g³osowania na Florydzie, Newt powiedzia³, ¿e wyra¼nie widaæ, ¿e wy¶cig po republikañsk± nominacjê to wy¶cig dwuosobowy, bo mo¿e samo w sobie nie jest mocno sprzeczne z wynikami, ale po porównaniu cyferek, okazuje siê, ¿e Mitt zdoby³ tyle g³osów, co dwaj nastêpni kandydaci, a wiêc po prostu pozamiata³ w tym stanie. Na plus Gingrichowi mo¿na przypisaæ powrót do dychotomii: This will be a two person race between the conservative leader, Newt Gingrich, and the Massachusetts moderate, Mitt Romney, bo to bardzo no¶ny soundbite. Tyle tylko, ¿e przy okazji zaliczy³ ma³± wpadkê, mówi±c o sobie w trzeciej osobie.


      Kolejna wpadka Gingricha? Podczas wieczoru wyborczego rozdawano plakietki z napisem "46 States To Go", to samo powtórzy³ sam by³y Spiker. Problem? W jego przypadku jedynie 44, bo z powodów proceduralnych nie bêdzie go na li¶cie ani w Missouri, ani w Wirginii.
      W³a¶ciwie ca³e przemówienie Newta to by³a lista, co zrobi pierwszego dnia prezydentury, co wywo³ywa³o raczej kolejne ¿arty. Przemówienie Mitta uznano za skierowane ju¿ do g³osuj±cych w wyborach powszechnych - mówi³ o jedno¶ci, atakowa³ Obamê, o swoich rywalach w prawyborów wypowiada³ siê z szacunkiem, doceniaj±c ich si³ê i kampaniê. Podkre¶la³, ¿e ciê¿kie prawybory pomagaj± przysz³emu kandydatowi, ¿e czyni± go silniejszym.

       

      Po czwarte - co dalej z Santorum? Odpu¶ci³ kampaniê na Florydzie, ruszy³ ju¿ do Newady, a mimo to uzyska³ wy¿szy wynik ni¿ Ron Paul (odpowiednio 13 i 7 procent). Wiadomo te¿, ¿e do¶æ intensywnie dzia³a w Kolorado, Minnesocie i Missouri. Newt wielokrotnie sugerowa³, ¿e Santorum powinien zrezygnowaæ z wy¶cigu i stan±æ po jego stronie, jako jedynego powa¿nego kandydata konserwatywnego. Santorum ma mniej pieniêdzy i nie ma po swojej stronie tak hojnego darczyñcy jak Sheldon Adelson, ale mimo to w niektórych stanach wyprzedza w sonda¿ach Newta, a poza tym ma na swoim koncie poparcie liderów konserwatywnych.


      Co dalej z Ronem Paulem? To kolejne prawybory, w których zajmuje czwarte, ostatnie, miejsce. Na razie te¿ og³osi³, ¿e nie ma zamiaru wycofywaæ siê z wy¶cigu, poza tym zwykle wypada nieco lepiej w caucusach ni¿ w wyborach, a przed nami kilka stanów, gdzie odbywaj± siê w³a¶nie caucusy.

       

      Choæ w lutym odbêdzie siê 8 caucusów i prawyborów, to pewnie ¿aden z kandydatów nie zrezygnuje przed Superwtorkiem (w tym roku wypada 6 marca) - chyba ¿e zatnie siê gdzie¶ w którym¶ sztabie maszyna do zbierania pieniêdzy. Gingrich zapowiedzia³, ¿e bêdzie walczy³ a¿ do lata, poza tym jest ma³a szansa, by Mitt Romney szybko uzyska³ nominacjê GOP. Nawet je¶li uda³oby mu siê zdobyæ wszystkich dostêpnych delegatów, to sta³oby siê to najwcze¶niej pod koniec kwietnia.

       

      (tekst opublikowany na 300polityka.pl)

      Szczegó³y wpisu

      Komentarze:
      (2) Poka¿ komentarze do wpisu „Co dalej z Gingrichem - czyli kampania rusza na zachód”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mpaulk
      Czas publikacji:
      czwartek, 02 lutego 2012 01:33
  • pi±tek, 27 stycznia 2012
    • Po debacie CNN w Jacksonville na Florydzie - Romney wraca na pozycjê faworyta

      Czy po 19 debacie kandydatów republikañskich, ju¿ tylko 4, wiadomo, kto zdobêdzie nominacjê prezydenck± z ramienia GOP? Nie za bardzo, choæ s± wyra¼ni frontrunnerzy.

       

      Po wpadce w Po³udniowej Karolinie, gdzie, miêdzy innymi dziêki znakomitej debacie, wygra³ Newt Gingrich, do ¿ycia powróci³ Mitt Romney. Po trudnych przeprawach w ostatnich tygodniach (Bain, zeznania podatkowe, spadek w sonda¿ach) ruszy³ do ataku - na Florydzie wydaje sporo pieniêdzy (outspending Newt 2-1), zatrudni³ doskona³ego coacha od debat, Bretta O'Donnella. Coach ten ¶wietnie przygotowa³ Romneya, któremu uda³o siê pokonaæ Gingricha na jego najsilniejszym terytorium - podczas debat. Podczas w³a¶nie zakoñczonej debaty na Florydzie Mitt wdawa³ siê w bezpo¶rednie potyczki z Newtem, i by³ to dobry zabieg, bo te potyczki wygrywa³. Obaj zreszt± po¶wiêcili sobie najwiêcej czasu - atakowali siê bezustannie. O ile Romneyowi czasem brakowa³o pasji, to nie zabrak³o mu amunicji ani argumentów, nie tylko siê broni³, ale przede wszystkim celnie atakowa³. By³ doskonale przygotowany, nawet momenty, które wcze¶niej by go pogr±¿y³y, przesz³y niezauwa¿one lub po prostu zignorowane. Najwiêksza wpadka? Niechc±cy przyzna³ siê, ¿e nie zna w³asnej reklamy, która koñczy siê "I'm Mitt Romeny and I approve this ad". Ale uda³o mu siê g³adko z tego wybrn±æ anga¿uj±c siê w wymianê zdañ z Newtem Gingrichem. Inn± wpadk± by³o jego zapewnienie, ¿e nigdy nie g³osowa³ na Demokratê, gdy kandydowa³ Republikanin - co do¶æ szybko zweryfikowano na jego niekorzy¶æ.

       

      Za to Newt poleg³ na ca³ej linii. Po prostu zabrak³o mu ognia, nie by³ w stanie porwaæ widowni, nie umia³ przeciwstawiæ siê atakom ani Mitta, ani Ricka Santorum.

      Byæ mo¿e wycieczka osobista Newta z ostatniej debaty CNN przeciw Johnowi Kingowi (który to atak przeciw mediom przyniós³ Newtowi wiele poparcia ze strony republikañskich wyborców) wyczuli³a moderatora dzisiejszej debaty, Wolfa Blitzera, który umia³ zapanowaæ nad Newtem.

      Podczas gdy Mitt i Newt nawzajem siê podgryzali, okaza³o siê, ¿e na scenie jest jeszcze co najmniej jeden kandydat, który nie zamierza siedzieæ w cieniu. I ruszy³ na nich z celnymi atakami. O Ricku Santorum mówi³o siê ostatnio, ¿e startuje w wyborach na wiceprezydenta, tymczasem pokaza³ on w³a¶nie, ¿e jeszcze nie zrezygnowa³ z wy¶cigu, nie oszczêdza³ ani Newta Gingricha, ani Mitta Romneya. Co by³o o tyle zabawne, ¿e Mitt wygrywa³ potyczki z Newtem, a zupe³nie nie wiedzia³, jak radziæ sobie z Rickiem, najwyra¼niej sztab Romneya przygotowuj±c strategiê na dzisiejsz± debatê, zapomnia³, ¿e Mitta mo¿e atakowaæ nie tylko Gingrich. Santorum wypad³ moim zdaniem znakomicie, zastanawiam siê, czy jego sztab ma jaki¶ dobry pomys³ na luty (nastêpna debata odbêdzie siê 22 lutego w Mesie, Arizona, po drodze kilka caucusów, ale wszyscy czekaj± na Superwtorek, w tym roku 6 marca), czy te¿ przewiduj± (maj± jakie¶ badania?) kolejn± implozjê Gingricha i zamierzaj± zaj±æ jego miejsce jako jedynego konserwatywnego kandydata w wy¶cigu.

      Natomiast Ron Paul by³ Ronem Paulem, zrelaksowanym, zabawnym, ale nie sprawia³ wra¿enia, ¿e ubiega siê o prezydenturê. Zaprezentowa³ siê jak starszy uroczy pan profesor, który patrzy z rozbawieniem na pozosta³ych uczestników debaty, traktuj±c ich jak niesforne dzieci, które po prostu nie maj± racji.

      O czym debatowano? O imigrantach (w koñcu to Floryda), o bazie na Ksiê¿ycu, Izraelu (choæ pytanie, które pad³o z widowni i dotyczy³o Palestyny, to republikañcy pretendenci tradycyjnie wszem i wobec og³aszaj±c, ¿e s± przyjació³mi Izraela), o potencjalnych kandydatach na cz³onków nowego gabinetu (oczywi¶cie wywodz±cych siê z mniejszo¶ci latynoskiej), o Romneycare.

       

      Jak wygl±daj± sonda¿e przed prawyborami na Florydzie, które ju¿ za kilka dni (31 stycznia)? Wed³ug Rasmussena wygrywa Mitt z 39 proc., za nim Newt z 31 proc. popraciem, Santorum ma 12 proc., a Ron 9. Warto podkre¶liæ, jak to poparcie dla tych dwóch kandydatów ci±gle do¶æ mocno siê zmienia, po prawyborach w Karolinie Po³udniowej Gingrich by³ na pierwszym miejsci z 41 proc., drugi by³ Romney (32 proc.), a dwa tygodnie wcze¶niej sonda¿e dawa³y Romenyowi na Florydzie 41 proc., a Ginrgichowi 19 proc.

       

       

      Szczegó³y wpisu

      Komentarze:
      (1) Poka¿ komentarze do wpisu „Po debacie CNN w Jacksonville na Florydzie - Romney wraca na pozycjê faworyta”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mpaulk
      Czas publikacji:
      pi±tek, 27 stycznia 2012 05:35
  • ¶roda, 25 stycznia 2012
    • State of the Union? Populistycznie, mocno i kampanijnie

       

      Choæ to orêdzie o stanie pañstwa, to w roku wyborczym s³u¿y jako start do kampanii reelekcyjnej.

       

      I takie by³o, komentarze osób wypowiadaj±cych siê na gor±co, tu¿ po koñcu SOTU, s± zgodne - orêdzie by³o populistyczne (poruszy³ bardziej populistyczne nuty ni¿ zazwyczaj). G³ównym zadaniem by³o podkre¶lenie kontrastu pomiêdzy prezydentem Obam± a Republikanami, co siê uda³o. Wydaje siê, ¿e Bia³y Dom uwa¿a, ¿e kontrkandydatem z ramienia GOP bêdzie Mitt Romney, a mo¿e tylko to Romney (*) jest teraz ³atwiejszym celem do ataku ni¿ Gingrich. W czasie SOTU pojawi³y siê wielokrotnie podatki, Obama podkre¶la³, ¿e to wspólna odpowiedzialno¶æ, ¿e miliarderzy nie powinni p³aciæ mniejszych podatków ni¿ na przyk³ad sekretarki (powo³a³ siê na Buffet Rule, co jest dobrym zabiegiem, poniewa¿ wiêkszo¶æ Amerykanów patrzy na tê zasadê przychylnie). 

       

      SOTU 2012 trwa³o nieco ponad godzinê (ok. 64 minut). Dominuj±ce s³owa? America, American, Americans, jobs, energy, new, people, every, tax. I to doskona³e podsumowanie - choæ zabrak³o w nim edukacji, który to tematowi Obama po¶wiêci³ spory fragment orêdzia.

       

      Poza tym? Podkre¶lanie wspólnoty: this nation is great because we get each other’s back.

       

      As long as we’re joined in common purpose, as long as we maintain our common resolve, our journey moves forward, our future is hopeful, and the state of our Union will always be strong.

      

      Obama wyra¼nie odci±³ siê od wyj±tkowo niepopularnego w ostatnim czasie Kongresu, wielokrotnie powtarza³: send me a bill/law, and I'll sign it tomorrow. To bardzo mocny soundbite.

       

      Uderza³ w Republikanów (choæ mo¿e nie a¿ tak bardzo, jak siê spodziewano, a ataki by³y bardzo precyzyjne, ma³o brutalne, ale l±dowa³y w ogródku GOP): Anyone who tells you that America is in decline or that our influence has waned doesn’t know what they’re talking about. Regulacje? Regulations make free market better. Ale za moich czasów mniej regulacji ni¿ za czasów mojego poprzednika. Nie ma powrotu do poprzedniej polityki: As long as I’m President, I will work with anyone in this chamber to build on this momentum. But I intend to fight obstruction with action, and I will oppose any effort to return to the very same policies that brought on this economic crisis in the first place.

       

      Obama zacz±³ od najwiêkszego swojego osi±gniêcia i poczucia bezpieczeñstwa (no Americans in Iraq, we found and killed Osama Bin Laden, troops began to come home) i na nim skoñczy³ - na podkre¶laniu, ¿e akcja przeciw Osamie siê uda³a, bo wszyscy spe³nili swoj± powinno¶æ: This nation is great because we worked as a team. This nation is great because we get each other’s backs.

       

      *) choæ prezydent nie wymieni³ Romneya po nazwisku ani razu, to jednak aluzje do Mitta by³y bardzo czytelne.

      

       

      Szczegó³y wpisu

      Komentarze:
      (3) Poka¿ komentarze do wpisu „State of the Union? Populistycznie, mocno i kampanijnie”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mpaulk
      Czas publikacji:
      ¶roda, 25 stycznia 2012 05:07
  • czwartek, 19 stycznia 2012
  • poniedzia³ek, 16 stycznia 2012
    • Huntsman rezygnuje i wspiera Romneya

      W niedzielê ko³o godziny 21 w Waszyngtonie (ok. 18 w Los Angeles) polityczny amerykañski Twitter zacz±³ ¿yæ newsem, ¿e jutro (czyli dzi¶, w poniedzia³ek, 16 stycznia) Jon Huntsman og³osi swoj± rezygnacjê z wy¶cigu o nominacjê Partii Republikañskiej w wyborach prezydenckich 2012. Jako pierwszy na Twitterze wiadomo¶æ poda³ Peter Humby z CNN. A wkrótce potem zawrza³o. Czemu? Bo choæ dla wielu osób by³o jasne, ¿e kampania Hunstaman zmierza donik±d, ¿e nie ma on szans na osi±gniêcie dobrego wyniku w najbli¿szych prawyborach w Po³udniowej Karolinie, to jednak ze sztabu nie wychodzi³y ¿adne przecieki o zamiarze wycofania siê z wy¶cigu. A jednak...

       

      Jak wa¿ny jest to news? Telewizja NBC News przerwa³a transmisjê Z³otych Globów, by poinformowaæ o tym, ¿e Hunstman rezygnuje z wy¶cigu! Co wiêcej, z anteny transmisja gali zniknê³a, gdy na scenie pojawi³a siê sama Madonna, by wrêczyæ Globa w kategorii najlepszy film zagraniczny (dobra, to by³ doskona³y moment, kto w Stanach ogl±da i interesuje siê filmami z napisami?). Zamiast tego na antenie NBC pojawili siê dziennikrze MSNBC, by omówiæ breaking news wieczoru.

       

      Dlaczego?

      Doradca Hunstamana powiedzia³ telewizji ABC News, ¿e ju¿ nastêpnego dnia po prawyborach w New Hampshire rodzina Huntsmana zaczê³a rozwa¿aæ dalsze kroki - jako ¿e wypad³ on znacznie gorzej ni¿ siê spodziewano, tak¿e w samym sztabie. Innymi powodami zapewne s± kwestie finansowe, choæ rodzina Jona Hunstmana do biednych nie nale¿y, to jego kampania nie mia³a szans konkurowaæ w wydatkami Mitta Romneya. Co wiêcej, oczekiwano, ¿e dobry wynik Jona w prawyborach w NH sk³oni jego ojca, Huntsmana Sr., do otworzenia zasobnego portfela. Hunstman Sr. nale¿y do jednych z najbogatszych ludzi w USA, ale znane s± jego s³owa, ¿e zamierza umrzeæ jako bankrut, bo ca³± swoj± fortunê zamierza przeznaczyæ na cele charytatywne. Jednak kampanii swojego syna nie uzna³ za cel charytatywny - choæ wspiera³ go finansowo, to jednak nie otworzy³ portfela wystarczaj±co szeroko.

      Hunstman po prostu pogodzi³ siê z rzeczywisto¶ci± - przyj±³ do wiadomo¶ci, ¿e nie ma szans na nominacjê, postanowi³ wiêc dzia³aæ jako dobry zawodnik zespo³owy i dla dobra GOP. A przy okazji wesprzeæ frontrunnera.

      Politico.com cytuje jednego ze wspó³pracowników Hunstmana:

      Jon Huntsman is proud of the campaign he ran and the message of restoring trust in Washington. He didn’t want to stand in the way of the candidate most likely to beat Barack Obama and turn the economy around. That’s Mitt Romney.

      

      Kto zyska?

      Oczywi¶cie Mitt Romney, liczy siê, ¿e wycofanie siê Huntsmana z wy¶cigu prezydenckiego mo¿e daæ Romney jakie¶ dodatkowe 1.5 proc. w prawyborach w Karolinie Po³udniowej. Niby nic, ale w mimo wszystko do¶æ wyrównanej stawce ka¿de dodatkowe punkty procentowe bardzo siê licz±. Og³aszaj±c swoje poparcie dla Romneya Huntsman idzie w zgodzie ze swoimi wyborcami - dla 32 proc. z nich Romney jest drugim wyborem (second choice candidate), 24 proc. jeszcze nie zdecydowa³o, 15 proc. z nich by³oby sk³onnych poprzeæ Rona Paula.

       

      Huntsman down, who's next? Zapewne bêdzie narastaæ presja na Newta Gingricha - po tym, jak konserwaty¶ci wsparli Ricka Santorum, mo¿e siê okazaæ, ¿e dalsze kandydowanie Newta podzieli wyborców, a co za tym idzie, przypieczêtuje tylko zdobycie nominacji przez Mitta.

       

      Z cyklu true story - antyromneyowe klipy dostêpne na Youtube'owym kanale Hunstamana nie s± ju¿ powszechnie dostêpne - zosta³y b±d¼ usuniête, b±d¼ zamienione na prywtane.

       

      Co dalej z Huntsmanem? Wiceprezydentura? Bardzo w±tpliwe. Raczej Secretary of State lub kolejna misja dyplomatyczna.

       

      Szczegó³y wpisu

      Komentarze:
      (2) Poka¿ komentarze do wpisu „Huntsman rezygnuje i wspiera Romneya”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      mpaulk
      Czas publikacji:
      poniedzia³ek, 16 stycznia 2012 07:12

Wyszukiwarka

Kana³ informacyjny