Biały Domek

Ameryka po kampanii wszech czasów. Blog by Paulina Kozlowska and Marcin Gadzinski

Wpis

piątek, 13 listopada 2009

Huckabee trzyma się mocno

Wedle sondażu Gallupa przeprowadzonego na zlecenie dziennika USA Today Mike Huckabee pozostaje na czele potencjalnych republikańskich kandydatów na prezydenta w wyborach w 2012 roku. Raport opublikowany został tydzień temu - sondaż przeprowadzono w dniach 31.10- 1.11, czyli wyborców badano przed ostatnimi wyborami lokalnymi.

Potencjalni wyborcy republikańscy stawiają na Huckabee'ego.
Pytanie dotyczyło potencjalnego poparcia, a ankieterzy mieli przygotowaną listę kandydatów, ankietowanym odczytano tekst: Next I'm going to read you a list of possible Republican candidates in the 2012 presidential election. Please tell me whether you would, or would not, seriously consider supporting each for president. Na pierwszym miejscu Huckabee, Romney i Palin na 2. i 3., z niewielką różnicą punktów procentowych, jeśli chodzi o brak poparcia:

Huckabee: 71% would, 25% would not
Romney: 65/31
Palin: 65/33
Gingrich: 60/35
Pawlenty: 32/38
Barbour: 26/52


Duże popracie uzyskał
też N.Gingrich, pozostali politycy nie cieszą się popularnością wśród wyborców republikańskich. Jednakże na razie niewiele to oznacza - to raczej sondaż świadczący o rozpoznawalności nazwisk polityków republikańskich. Na czele listy są bowiem bardzo rozpoznawalne nazwiska, i są to nazwiska tych polityków, którzy byli bardzo widoczni podczas ostatniej kampanii prezydenckiej.

Jeśli chodzi o opinię wszystkich wyborców (bez względu na orientację polityczną) dotyczącą kwalifikacji kandydatów, również Huckabee jest na czele listy, połowa ankietowanych uznała go za wykwalifikowanego, a tylko jedna trzecia badanych uznała, że brak mu kwalifikacji. Tymczasem aż 60 proc. wyborców uważa Sarah Palin za not qualified. I znów, to, że i Pawlenty i Barbour znajdują się na końcu listy, moim zdaniem wynika z ich małej rozpoznawalności niż z wyraźnej (negatywnej) opinii wyborców na ich temat.

Huckabee: 50% say qualified, 36% not qualified
Romney: 49/39
Gingrich: 44/46
Palin: 31/62
Pawlenty: 25/51
Barbour: 18/57

Wśród wyborców określających się jako demokraci, a deklarujący, że mogą rozważyć głosowanie na kandydata republikańskiego, największym poparciem cieszy się Romney (20 proc, Huckabee zyskuje poparcie u 18 proc., Pawlenty 11 proc., Palin 10 proc). Jedynie 40 proc. wyborców niezależnych wspiera jakiegokolwiek kandydata republikańskiego (a przecież tylko zdobycie poparcia independents umożliwi wygranie wyborów). Wśród niezależnych wyborców największym poparciem cieszą się Huckabee (40 proc.) i Romney (40 proc.), Palin (32 proc.) i Gingrich (28 proc.) pozostają dość wyraźnie w tyle - różnice wydają się małe, ale wyraźnie większe od błędu statystycznego.

Jedna rzecz to poparcie we własnej partii, niezbędne do zdobycia nominacji, inna to przekonanie wszystkich wyborców do własnej kandydatury. I tu zdecydowaną przewagę mają znów Huckabee i Romney.



Czy te wyniki mają znaczenie? I tak, i nie. To raczej giełda nazwisk, bardziej konkurs rozpoznawalności niż popularności, w końcu na sześć nazwisk trzy to nazwiska kandydatów z 2008 roku. W zasadzie Romney/Huckabee/Palin to trio, które wymieniane jest regularnie od listopada zeszłego roku jako możliwi kandydaci Partii Republikańskiej. Tak, bo umożliwiają dobry start kampanii i zbieranie funduszy.

Do startu kampanii wyborczej 2012 jeszcze trochę czasu, a dobre wyniki uzyskiwane tak wcześnie w sondażach niekoniecznie muszą przełożyć się na zdobycie nominacji. Gdyby tak było, to w wyborach w 2008 roku zmierzyliby się Hillary Clinton i Rudy Giuliani.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Autor(ka):
mpaulk
Czas publikacji:
piątek, 13 listopada 2009 14:43

Komentarze

Dodaj komentarz

  • mimik000 napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/14 00:57:47:

    @ mpaulk

    Czy posiadasz informację ile procent wśród ankietowanych stanowili Republikanie, Dems i Ind?

    @ qwestemp

    ,,Jedynie 40 proc. wyborców niezależnych wspiera jakiegokolwiek kandydata republikańskiego (jedynie zdobycie poparcia independents umożliwi wygranie wyborów)''

    Ciekawe jak to skomentujesz:)

  • peri23 napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/14 02:22:27:

    A co z Ronem Paulem?

  • qwestmp napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/14 07:24:16:

    Jak to skomentuje ? Ano tak, ze to bardzo duzo po roku rzadow Obamy. A mamy jeszcze trzy przed soba. Poza tym to badanie nie mowi nic ilu z pozostalych 60% wspiera kandydata DEMs ? Ty pewnie zakladasz nieslusznie, ze wszyscy pozostali - a to jest nonsens bo zawsze jest jakas pula niezdecydowanych.
    Jesli do tego nalozymy inna statystyke mowiaca, ze 40% wyborcow deklaruje poglady konserwatywne, 40% to niezalezni (niezdecydowani) a 20% deklaruje sie jako liberals to juz dzisiaj mamy zwyciestwo kandydata GOP bo gdyby wziac 40% z tej puli 40% niezaleznych to daje to 16% wszystkich wyborcow,ktorzy glosowaliby na kandydata GOP z puli niezaleznych i gdy dodac do tego 40% deklarujacych sie jako konserwatysci to w sumie daje juz 56% calosci elektoratu, ktora moze bez problemu poprzec kandydata GOP.
    Oczywiscie wszystko to sa zgrubne obliczenia do tego dochodzi niewiadoma frekwencja, ktory elektorat bedzie mocnej zmobilizowany ... etc, ale juz dzisiaj widac, ze to koniec dobrych czasow dla DEMs i zaczyna sie w tyl zwrot...

    A swoja droga czy nie dziwi Cie mimik ze 38% wyborcow DEMs nie ma problemow z Huckabee i uwaza, ze nadaje sie on na prezydenta ???
    A wiekszosc piszacych tu na tym blogu i blogu red. Weglarczyka wielbicieli Obamy uwaza Huckabee'go za konserwe prawicowa i oszoloma ???
    I na tym tez polega problem ekstremy lewicowej w USA ktorej przedstawicielka na tym blogu jest allexamina, ze totalnie nie zrozumieli tzw "message" z ostatnich wyborow prezydenckich. Nie zrozumieli na co pozwolilo im spoleczestwo amerykanskie rok temu wybierajac Obame. To miala byc zmiana "od Busha" ale nie zmiana na socjalizm a'la Europa zarowno w sferze ekonomii, socjalnej jak i obyczajowej. I stad to zdziwienie dlaczego niemalze 2/3 niezaleznych glosowalo juz teraz na kandydatow GOP na guberantorow. Allexamina jak i wielu doradcow Obamy zamiast spojrzec faktom w oczy ludzi sie, ze to dlatego iz kandydaci DEMs byli "nogami stolowymi". A fakty sa zupelnie inne. Spoleczenstwo amerykanskie nie chce socjalistycznej sluzby zdrowia, nie chce byc zielone, nie chce przywilejow dla zwiazkow zawodowych, i nie chce wyzszych podatkow aby te socjalistyczne dyrdymaly finasowac. Do tego naklada sie kryzys calej gospodarki na ktory jedyne lekarstwo jakie znalal Obama to drukowanie pieniedzy na koszt nienarodzonych jeszcze obywateli. A wokol Obamy widac i slychac tylko glosne srodowiska gejowskie, i extreme lewicowa, ktora zniecierpliwiona krzyczy: dawaj wiecej tego socjalizmu i szybciej, bo druga taka okazja moze sie juz nie powtorzyc.
    I ty mimik naprawde myslisz, ze niezalezni zostana przy DEMs i Obamie ???
    Bo jesli tak to masz niewielkie pojecie o tym kraju.

  • mimik000 napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/14 11:05:28:

    ,,Jak to skomentuje ? Ano tak, ze to bardzo duzo po roku rzadow Obamy. A mamy jeszcze trzy przed soba.''

    Co ma długośc trwania kadencji Obamy do tego, czy jakiś Republikanin uważa, że Huckabee/Romney/Palin nadaje się na prezydenta?

    ,,Ty pewnie zakladasz nieslusznie, ze wszyscy pozostali - a to jest nonsens bo zawsze jest jakas pula niezdecydowanych. ''

    No tak, zapomniałem, że Ty wiesz lepiej co ja zakładam a czego nie.

    ,,Jesli do tego nalozymy inna statystyke mowiaca, ze 40% wyborcow deklaruje poglady konserwatywne, 40% to niezalezni (niezdecydowani) a 20% deklaruje sie jako liberals''

    Zalecałbym dokładniejsze czytanie sondaży:
    www.gallup.com/poll/123854/conservatives-maintain-edge-top-ideological-group.aspx

    40% to konserwatyści 20% to liberałowie, a 36% to moderate. Utożsamianie moderate z niezależnymi to wielka pomyłka. A twierdzenie, że jeśli 40% uważa, że Republikanin nadaje się na prezydenta jest równoznaczne z tym, że te 40% to już czysta fantastyka(podobnie jak twierdzenie, że kandydat Republikanów dostanie 100% poparcia wśród konserwatystów).

    ,,A swoja droga czy nie dziwi Cie mimik ze 38% wyborcow DEMs nie ma problemow z Huckabee i uwaza, ze nadaje sie on na prezydenta ???''

    A dlaczegóż miałoby mnie to dziwic?

    ,,A wiekszosc piszacych tu na tym blogu i blogu red. Weglarczyka wielbicieli Obamy uwaza Huckabee'go za konserwe prawicowa i oszoloma ???''

    Z tego co ja zauważylem, to większośc piszących na tych blogach uważa go za prawicowego konserwatystę, który wyróżnia się na tle innych prawicowych konserwatystów tym, że nie jest oszołomem.

    ,,allexamina, ze totalnie nie zrozumieli tzw "message" z ostatnich wyborow prezydenckich. Nie zrozumieli na co pozwolilo im spoleczestwo amerykanskie rok temu wybierajac Obame. To miala byc zmiana "od Busha" ale nie zmiana na socjalizm a'la Europa zarowno w sferze ekonomii, socjalnej jak i obyczajowej. I stad to zdziwienie dlaczego niemalze 2/3 niezaleznych glosowalo juz teraz na kandydatow GOP na guberantorow. Allexamina jak i wielu doradcow Obamy zamiast spojrzec faktom w oczy ludzi sie, ze to dlatego iz kandydaci DEMs byli "nogami stolowymi". A fakty sa zupelnie inne. Spoleczenstwo amerykanskie nie chce socjalistycznej sluzby zdrowia, nie chce byc zielone, nie chce przywilejow dla zwiazkow zawodowych, i nie chce wyzszych podatkow aby te socjalistyczne dyrdymaly finasowac. Do tego naklada sie kryzys calej gospodarki na ktory jedyne lekarstwo jakie znalal Obama to drukowanie pieniedzy na koszt nienarodzonych jeszcze obywateli. A wokol Obamy widac i slychac tylko glosne srodowiska gejowskie, i extreme lewicowa, ktora zniecierpliwiona krzyczy: dawaj wiecej tego socjalizmu i szybciej, bo druga taka okazja moze sie juz nie powtorzyc. ''

    Mimo najgorszego kryzysu od wielu lat liczba ind określających się jako konserwatyści wzrosła tylko o 6%, a liberałów spadła zaledwie o 2%. Tak, więc jak dla mnie Demokraci przegrywają dlatego, że coraz więcej osób obwinia obecnie rządzących za kryzys. Kryzys na pewno skończy się przed 2012, podobnie jak reforma HCR i obecnosc dużych sił USA w Iraku. Demokrata rozwiąże problemy, których nie udało się rozwiazac jego republikańskiemu poprzednikowi i z tego powodu wyborcy mają wybrac republikanina? To nic więcej jak marzenia konserwatywnego betonu;p

  • mpaulk napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/14 15:14:02:

    @mimik000
    Czy posiadasz informację ile procent wśród ankietowanych stanowili Republikanie, Dems i Ind?

    Zgodnie z regulami sztuki, aby badanie bylo reprezentatywne, grupa ankietowanych musi odzwierciedlac populacje, wiec zbudowano ja tak, by procentowo oddawala podzial na dems/ind/reps w calej populacji. Inaczej wyniki nie mialyby sensu.

  • mimik000 napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/14 17:23:18:

    ,,Zgodnie z regulami sztuki, aby badanie bylo reprezentatywne, grupa ankietowanych musi odzwierciedlac populacje, wiec zbudowano ja tak, by procentowo oddawala podzial na dems/ind/reps w calej populacji. Inaczej wyniki nie mialyby sensu. ''

    I właśnie po to chce miec te dane, żeby wiedziec jaki jest udział reps/ind/demsw całej populacji:)

  • mpaulk napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/14 17:37:04:

    metodologia:
    "Results are based on telephone interviews with 1,021 national adults, aged 18 and older, conducted Oct. 31-Nov. 1, 2009. For results based on the total sample of national adults, one can say with 95% confidence that the maximum margin of sampling error is 4 percentage points.
    For results based on the sample of 301 Republicans, the maximum margin of error is 7 percentage points.
    For results based on the sample of 347 independents, the maximum margin of error is 7 percentage points.
    For results based on the sample of 339 Democrats, the maximum margin of error is 7 percentage points."

  • mimik000 napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/14 19:29:21:

    I o to mi chodziło, bardzo dziękuje mpaulk:) Jeszcze, żebym rozumiał dlaczego te 3 liczby sumują się do 987, a nie do 1021 to byłoby bardzo dobrze. Zakładając, że w grupie Republikanów i Demokratów 339 zagłosuje na Obamę a 301 na Republikanina, to Obamie do 50% głosów wystarczy 45% głosów wśród ind. co zważywszy na to, że 61% wśród ind to ludzie określający się jako moderate i liberal jest pewne.

  • rafal.trzeciakowski napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/14 22:24:08:

    "Jedynie 40 proc. wyborców niezależnych wspiera jakiegokolwiek kandydata republikańskiego (jedynie zdobycie poparcia independents umożliwi wygranie wyborów)"

    Ja tez bym nie wsparl, przeciez ci ludzie z sondazu to sami socjalisci i oszolomy. Lepiej, zeby socjalizm wprowadzal Obama, bo jest wtedy jakas opozycja, jak zacznie to samo robic Republikanin (i jeszcze bawic sie w wojsko i teokracje) to dopiero bedzie tragedia.

    Ciekaw jestem czy start rozwazy Jeff Flake, ale to moze byc za wczesnie dla niego...

    BTW, sa juz zasadniczo tshirty Rona Paula, "2012 The Revolution is only delayed" ;D

  • rafal.trzeciakowski napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/14 23:04:30:

    W ogole to na miejscu Demokratow martwilbym sie ratingami Obamy, a nie GOP. Chcialbym zauwazyc, ze Messiah straszyl 9% bezrobociem pod koniec 2010, aby przepchnac swoj "stimulus", a ma w tej chwili 10,2%. No ale nic dziwnego, skoro najbardziej znaczacy wspolczesnie ekonomista szacuje "mnoznik" na 0,8% a "profesjonalisci" Obamy na 4%...

    Scott Rasmussen:
    "(...)The announcement a week ago of 10.2% unemployment is a significant political event for President Barack Obama.(...)"

    "(...)Mr. Obama's approval among likely voters has dropped to the low-50s in most polls, and the most recent Rasmussen Reports poll of likely voters shows him slightly below the 50% mark. This is a relatively low rating for new presidents.(...)"

    "(...)A CNN poll released Nov. 6 found that 47% of Americans believe the top issue facing the country is the economy, while only 17% say its health care. However, the bulk of the president's efforts over the past six months have been not on the economy but on health care, an issue in which he continues to draw negative ratings.(...)"

    "(...)In a Rasmussen Reports poll taken after the House of Representatives passed health-care reform by the narrowest of margins last Saturday night, 54% of likely voters say they are opposed to the plan with only 45% in favor. Furthermore, in the all-important category of unaffiliated voters, 58% oppose the bill.(...)"

    "(...)The CNN poll also shows that in addition to health care, a majority of Americans disapprove of how Mr. Obama is handling the economy, Afghanistan, Iraq, unemployment, illegal immigration and the federal budget deficit. Put simply, there isn't a critical problem facing the country on which the president has positive ratings.(...)"

    "(...)The percentage of respondents who believe that Mr. Obama "inherited" the economic situation has dropped steadily over the year from a high of 84% in February down to 63% in this latest poll. This week's Rasmussen Reports poll shows an even bigger drop, with 49% of respondents blaming Mr. Bush and 45% blaming Mr. Obama. This is the first time in Rasmussen Reports' polls that less than 55% blame Mr. Bush for the country's economic problems. It is fair to conclude that by the beginning of next year, the problems of America will be Mr. Obama's problems, and references to his predecessor will increasingly fall on deaf ears.(...)"

    "(...)Mr. Obama campaigned on tax cuts for 95% of the American people, but according to a Rasmussen Reports poll released in mid-August, just 6% of likely voters expect to get a tax cut. Over 40% of respondents believe that they will get a tax increase."(...)"
    online.wsj.com/article/SB10001424052748704402404574525543109875438.html

  • mimik000 napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/15 11:04:28:

    To są optymistyczne dla Obamy sondaże, wynika z nich, że Amerykanie za najważniejszy problem uznają ekonomię i że coraz mniej wierzą, że Obama w tej kwestii może coś zrobic, a także coraz więcej osób wini Obamę za kryzys. Kiedy więc kryzys się skończy(a skończy się na pewno, chyba, że wierzysz, że mamy do czynienia z kryzysem gorszym od Wielkiej Depresji z lat 30) to automatycznie poparcie dla Obamy wzrośnie.

  • qwestmp napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/15 16:09:19:

    Blogowi sopcjalisci klepia sie po plecach i rozbieraja kady kolejny sondaz na czesci pierwsze wmawiajac siebioe ze jest swietnie bo to sondaz niereprezentatywny itd. Jakos rok temu tego nie robiliscie.
    Kazdy slepy i rozsadny czlowiek widzi, ze we wszelkich sondazach prowadzonych od jakiegos juz czasu szala przechyla sie na strone GOP. Po raz pierwszy od kilku lat GOP wygrywa z DEMs sondaze partyje. Do tego dochodzi zmania nastawienia niezaleznych itd itd a blogowi socjalisci uwazajaj ze DEMS i Obama maja sie sweitnie.
    No ale beton jest betonem skruszyc go sie nie da ... byle sondazami.
    Ale jak juz pisalem wyzej ... cieszy mnie to. Bo podobnie zachowuje sie wielu kongresmenow DEMS z Pelosi wlacznie. A nie ma to jak indolencja i samozadowolenie. Taka mieszanka prowadzi zawsze do kleski.
    Wiec niech bal samozadowolonych matolow lewicowych trwa ...

  • mimik000 napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/15 18:24:06:

    ,,Kazdy slepy i rozsadny czlowiek widzi''
    rotfl

    Z Twoim zdrowiem psychicznym nigdy nie było dobrze, ale widzę, że jest coraz gorzej.
    Gdzie ktoś napisał, że sondaż jest niereprezentatywny?

    ,,Jakos rok temu tego nie robiliscie. ''

    Tak się składa, że jak Bosacki w wyborczej wypisywał głupoty, że McCain prowadzi to wielokrotnie pisałem, że to nieprawda ponieważ wśród elektorów cały czas prowadził Obama. Do poczytania w archiwum.

    Czy z moich słów ,,coraz więcej osób wini Obamę za kryzys'' naprawdę wynika, że z Obamą jest świetnie?

    ,,For the first time since the Civil War, New York's 23rd Congressional district is sending a member of the Democratic party to the House of Representatives. Democrat Bill Owens has defeated Conservative Party candidate Doug Hoffman in a race many see as a precursor to the future of American politics''

    Tak rzeczywiście to dowód na to, że szala przechyla się na stronę GOP.

  • rafal.trzeciakowski napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/16 00:25:35:

    "Kiedy więc kryzys się skończy(a skończy się na pewno, chyba, że wierzysz, że mamy do czynienia z kryzysem gorszym od Wielkiej Depresji z lat 30) to automatycznie poparcie dla Obamy wzrośnie."

    Wielka Depresja trwala az do wybuchu wojny, w sensie ze utrzymywalo sie dwucyfrowe bezrobocie. Bezrobocie i tym razem nie wydaje sie znikac. Z rozmow z Amerykanami (aczkolwiek w szkole businessu moga byc niereprezentatywni) stwierdzam tez, ze sa bardzo zaniepokojeni wartoscia dolara. Nie widze co Obama i Bernanke moga teraz zrobic, zeby ich inflacja nie dogonila.

  • mimik000 napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/16 09:38:23:

    Utożsamianie Wielkiej Depresji z samym tylko bezrobociem to pomyłka. Po za tym naprawdę wierzysz, że bezrobocie może przebić poziom 20%? Oczekiwanie, że po pierwszym kwartale od zakończenia recesji, od razu zacznie się wzrost zatrudnienia to naiwnośc. Nigdy tak nie było, więc i tym razem byc nie mogło. Pytanie, Czy Obama chce uciekac przed inflacją? Inflacja to najprostszy sposób, żeby zmniejszyć realne zadłużenie.
    Były tylko 2 opcje: pompowanie pieniędzy w gospodarkę i liczenie się z tym, że dojdzie do dużego wzrostu cen, albo czekanie. Skoro masz kolegów w szkole businessu, więc ma kto Cię poinformowac o tym jak niebezpieczne byłoby takie czekanie.

  • qwestmp napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/16 18:19:55:

    "pompowanie pieniędzy w gospodarkę i liczenie się z tym, że dojdzie do dużego wzrostu cen, albo czekanie. Skoro masz kolegów w szkole businessu, więc ma kto Cię poinformowac o tym jak niebezpieczne byłoby takie czekanie"

    Ha,ha mimiku drogi za to Ty ze szkolami biznesu nigdy w zyciu nie miales nic do czynienia albo chodziles wtedy na wagary bo inaczej bys wiedzial, ze nie ma nic bardziej niebezpiecznego dla spoleczesntwa, a zwlaszcza ludzi najbiedniejszych (o ktorych lewackie oszolomy ponoc troszcza sie najbardziej) niz inflacja.
    Takie slowa to kolejny dowod, ze jestes ortodoksyjnym socjalista bo takie teksty to jak z ust wyjac teksty ideologow ekonomii socjalistycznej z czasow PRL - - wlasnie wtedy nikt nie troszczyl sie o inflacje tylko drukowano pieniadze jak Obama to robi.


    A teraz jeszcze druga sprawa. Pociagne Cie troche lewacki konformisto za jezyk w sprawie Huckabee'go bo piszesz tak:

    "Z tego co ja zauważylem, to większośc piszących na tych blogach uważa go za prawicowego konserwatystę, który wyróżnia się na tle innych prawicowych konserwatystów tym, że nie jest oszołomem. "

    Znowu plywasz jak rybka w rozowej wodzie aby tylko nie wypowiedziec wlasnego zdania. Jak Mickiewiczowski Pan Million wypowiadasz sie za wiekszosc byle tylko zaprzeczac kazdemu memu slowu (nazlosc mamie odmroze sobie uszy).
    Ale Cie mimiku splawic sie nie dam. Nie interesuje mnie co Ty zauwazasz u wszystkich tylko czy TY KONKRETNIE Ty uwazasz Huckabee'go za prawicowego oszoloma ???
    Jasno chlopie odpowiedz a nie pajacuj.
    I drugie pytanie. Kto w takim razie na tej liscie kandydatow GOP prezentowanej przez red. Gadzinskiego jest wg Ciebie prawicowym oszolomem ???

    I kolejna sprawa: wytlumacz mi co to za dziwolag jezykowy jaki tworzysz: "prawicowy konserwatysta" - bo zaczyna byc ciekawie.

  • mpaulk napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/16 18:52:40:

    @qwestmp
    znow musze zauwazyc, ze red. Gadzinski nie prezentuje tej listy kandydatow GOP.
    Naprawde, nie umiesz czytac ze zrozumieniem. Trudno serio traktowac Twoje komentarze, jesli widac, ze nie zadajesz sobie trudu przeczytania tego, co jest napisane.

    Na dodatek, listy kandydatow GOP nie prezentuje tu zadna osoba piszace tego bloga. te liste przygotowal osrodek badawczy.

  • qwestmp napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/16 19:28:14:

    @ mpaulk,

    O jeez ale upierdliwa menda. Alez oczywiscie, ze tak jest jak piszesz. To jest oczywiste dla mnie tez. Doskonale wiem, ze red. Gadzinski nie wymysla sobie kandydatow na prezydenta i nie drukuje tych procentowych cyferek tylko ... prowadzi bloga ktory polega na tym, ze autor bloga porusza interesujace go tematy a czytajacy bloga dolaczaja swoje komentarze. Redaktor wyciagnal taki lub inny temat gdzies ze zrodel takich czy owakich i wrzucil na swoj blog (wiec w pewnym sensie "prezentuje" liste kandydatow GOP swoim blogowiczom)
    Trzeba wykazac absolutny brak zrozumienia i dobrej woli zrozumienia aby pisac to co piszesz.
    Jak chcesz to poszukaj jeszcze u mnie bledow interpunkcyjnych i innych - bo nie wiem czy wiesz ale bledy interpunkcyjne moga wiele zmienic w sensie rozumienia zdania i nie tylko ... oprocz tego "strzelam" rowniez wiele palcowek ... - przyznaje, nie przywiazuje do tego wagi. No smialo ...

    Szkoda. ze tylko tyle masz do napisania ??? Nic wiecej merytorycznie np co z tym Huckabee ??? Jest w koncu tym oszolomem prawicowym czy nie !!!
    Mnie to np bardzo interesuje jak jest oceniany przez lewicowcow.
    Ale Ty wollisz poklepac sie po plecach z mimikiem i utwierdzic sie w zgodnosci opinii i pogladow.

  • mpaulk napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/16 19:52:14:



    DUZYMI LITERAMI, MOZE ZROZUMIESZ.
    NOTKA, KTORA KOMENTUJESZ, NIE JEST AUTORSTWA RED. GADZINSKIEGO.
    JESLI CHCESZ ODNOSIC SIE DO CZYICHS SLOW, TO MOZE ZAADRESUJ JE DO WLASCIWEJ OSOBY.
    oraz tak, uwazam, ze poprawna polszczyzna swiadczy o poziomie intelektualnym.
    jestes wulgarny, obrazasz mnie, jeszcze jedno wyzwisko, i Cie zabanuje.

  • qwestmp napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/16 22:51:50:

    @ mpaulk

    A gdzie ja napisalem, ze TA NOTATKA jest AUTORSTWA red Gadzinskiego ???
    Czy ty masz problemy z rozumieniem slowa AUTORSTWO i NIE ZNASZ ROZNICY znaczeniowej miedzy slowami "AUTORSTWO" a "PREZENTACJA". Ja uzylem slowa PREZENTACJA - umiesz czytac bo jesli nie to nie zycze sobie aby ktos nieczytaty mnie pouczal ??? I nie strasz mnie banowaniem bo sie osmieszasz.

  • rafal.trzeciakowski napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/17 05:45:39:

    "Utożsamianie Wielkiej Depresji z samym tylko bezrobociem to pomyłka."
    absolutnie tego nie robie, wskazuje tylko, ze gospodarka nie wrocila wcale do stanu poprzedniego w ciagu 4 lat (a co sie dzialo z gielda to juz w ogole hardcore, ale to nie ma tu znaczenia)

    "Po za tym naprawdę wierzysz, że bezrobocie może przebić poziom 20%?"
    absolutnie nie, w przykladzie ktory podaje tez tak nie bylo, wykazuje tylko ze przy aktywnej dzialalnosci panstwa moze utrzymywac sie bezrobocie ponad 10% przez dluzszy okres czasu

    "Oczekiwanie, że po pierwszym kwartale od zakończenia recesji, od razu zacznie się wzrost zatrudnienia to naiwnośc."
    powiedz to teamowi Obamy 3.bp.blogspot.com/_djgssszshgM/Svaa3ufoUHI/AAAAAAAABDY/vX5PAiWKTfM/s1600-h/stimulus-vs-unemployment-october-dots.gif

    "Inflacja to najprostszy sposób, żeby zmniejszyć realne zadłużenie."
    to prawda, dlatego Chiny sie niepokoja od dluzszego czasu, jesli Obama przegnie to moga przestac mu pozyczac pieniadze i wtedy dopiero bedzie mial katastrofe

    "Skoro masz kolegów w szkole businessu, więc ma kto Cię poinformowac o tym jak niebezpieczne byłoby takie czekanie."
    najwybitniejsi wspolczesni ekonomisci (Barro? Lucas? Becker? zyje ktos bardziej znaczacy?) twierdza, ze to stimulus byl niebezpieczny

  • mimik000 napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/17 17:59:57:

    Przetłumaczę mój poprzedni post na potrzeby osób z IQ poniżej 50.
    Obama miał 2 opcje:
    1) nic nie robic
    2)wprowadzić pakiet stymulacyjny

    ,,Nie dało się przewidzieć konsekwencji wyboru opcji pierwszej. Wybierając opcję 2, Obama liczył, że PKB zacznie rosnąc, bezrobocie spadać i musiał zakładać, że inflacja wzrośnie.
    nflacja bazowa cen producentów (Core PPI) spadła w USA w październiku o 0,6 proc. m/m. Analitycy oczekiwali miesięcznego wzrostu o 0,1 proc. Miesiąc wcześniej inflacja spadła o 0,1 proc.
    Inflacja PPI w październiku wzrosła o 0,3 proc. i spadła o 1,9 proc. r/r. Analitycy oczekiwali wzrostu o 0,5 proc. i spadku r/r o 1,8 proc.
    W obu przypadkach inflacja okazała się mniejsza od prognoz, na razie jednak nie widać znaczącej reakcji inwestorów na dane. ''

    Jak widac inflacja nie rośnie, jak wiemy PKB rośnie, pozostaje problem bezrobocia rację, ma Rafał Trzeciakowski sugerując naiwnośc teamu Obamy, z drugiej strony wolno idzie wydawanie pieniędzy z pakietu stymulacyjnego, gdyby udało się to zrobic szybciej to bezrobocie by nie wzrosło. Kierunek zmian był, więc słuszny wykonanie pozostawia jednak dużo do życzenia.

    @ qwestmp
    Nie zgadzam się z poglądami Huckabeego, ale w odróżnieniu od Ciebie jeśli się z kimś nie zgadzam to nie zaczynam od razu go wyzywac.
    Nie znam dobrze poglądów wszystkich wymienionych tu kandydatów, nie będę więc wystawiał im cenzurki.

    ,,I kolejna sprawa: wytlumacz mi co to za dziwolag jezykowy jaki tworzysz: "prawicowy konserwatysta" ''

    Dla mnie słowo konserwa to pogardliwe określenie konserwatysty, ktoś na tym blogu napisał:

    ,,A wiekszosc piszacych tu na tym blogu i blogu red. Weglarczyka wielbicieli Obamy uwaza Huckabee'go za konserwe prawicowa i oszoloma''

    No to zniżyłem się do jego poziomu. Pewnie, że to dziwoląg językowy, ale dyskutując z Tobą przyzwyczaiłem się już do dziwolągów.

  • mimik000 napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/17 18:19:08:

    @ RT

    Wybacz, ale nie rozumiem Twojego toku myślenia ponieważ jest on sprzeczny z powszechnie akceptowanymi znaczeniami słów.

    Najpierw pisałaś, że Wielka Depresja skończyła się pod koniec lat 30, dlatego, że bezrobocie wciąż było wysokie. Teraz napisałeś, że Wielka Recesja trwała dłużej niż 4 lata ponieważ gospodarka nie wróciła do stanu z roku 1929. Ekonomiści przyjmują, że koniec recesji jest wtedy, gdy pkb rośnie 2 kolejne kwartały. Gdyby przyjąć Twoją teorię, to na zasadzie analogii można by powiedziec, że 2 WŚ w Polsce zakończyła się w latach 50(amoże nawet później) ponieważ dopiero wtedy poziom pkb i liczba ludności osiągnęły stan sprzed wojny.

    ,,w przykladzie ktory podaje tez tak nie bylo,''

    Według wiki bezrobocie przebiło 20%.

    ,,wykazuje tylko ze przy aktywnej dzialalnosci panstwa moze utrzymywac sie bezrobocie ponad 10% przez dluzszy okres czasu ''

    Kij ma dwa końce, z jednej strony możesz powiedziec(słusznie), że bezrobocie mimo dużego zaangażowania państwa wciąż było wysokie, z drugiej można powiedziec, żę dopiero jeszcze większe zaangażowanie państwa w gospodarkę w czasie 2WŚ zdusiło bezrobocie z 15% do poziomu bezrobocia naturalnego.

    ,,to prawda, dlatego Chiny sie niepokoja od dluzszego czasu, jesli Obama przegnie to moga przestac mu pozyczac pieniadze i wtedy dopiero bedzie mial katastrofe ''

    I tu jest pogrzebany pies. Wielu ekonomistów uważalo, że państwo podczas wielkiej depresji zastąpiło prywatną inicjatywę i poniekąd mieli rację. Dziś sytuacja jest inna, usa zadłuża się za granicą co nie powoduje tak negatywnych skutków jak zadłużanie się wkraju. Choc oczywiście masz rację, twierdząc, że obama będzie w bardzo złej sytuacji gdy Chiny powiedzą stop. Nie można jednak zapomniec, że uzależnienie usa od chin zaczęło się znacznie wcześniej.

    ,,najwybitniejsi wspolczesni ekonomisci (Barro? Lucas? Becker? zyje ktos bardziej znaczacy?) twierdza, ze to stimulus byl niebezpieczny''

    Jak narazie nie ma dowodów na potwierdzenie ich tez(co nie znaczy, że się mylili, jest za wcześnie, żeby to ocenic).


  • rafal.trzeciakowski napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/19 07:04:43:

    "Wybacz, ale nie rozumiem Twojego toku myślenia ponieważ jest on sprzeczny z powszechnie akceptowanymi znaczeniami słów."

    Tak na serio, czy celowo? Nie napisalem niczego nadzwyczajnego. Niepotrzebnie przyczepiles sie do tego skrotu myslowego z depresja az do wojny. Wielki Kryzys 1929-1933, natomiast az do wybuchu wojny gospodarka w traumatycznym, jak na USA, stanie pomimo (a wg wielu z powodu) silnej interwencji rzadu.

    "Według wiki bezrobocie przebiło 20%."

    Zalezy jak kto mierzy, ale w porzadku, to tylko wzmacnia moja teze. Nie sadze, zeby do 20% doszlo, ale niech sie utrzyma 11% przez jakis czas to wystarczy, zeby sondaze polecialy ostro w dol.

    "dopiero jeszcze większe zaangażowanie państwa w gospodarkę w czasie 2WŚ zdusiło bezrobocie z 15% do poziomu bezrobocia naturalnego. "

    Oczywiscie, nikt nie watpi, ze zaladowanie mezczyzn na statki i wyslanie na wojne, a kobiet zapedzenie do fabryk, kasuje bezrobocie. To taka eliminacja bezrobocia jak za PRLu nawiasem mowiac. To jest w ogole doskonaly przyklad z ta 2WŚ. Jak sektor prywatny tworzy miejsca pracy to jest wzrost dobrobytu, jak panstwo tworzy miejsca pracy jest spadek, bo fabryki zamiast tosterow robia karabiny. A jak nie karabiny, to inne praktycznie bezuzyteczne rzeczy, za ktore FDR placil ludziom w latach '30.

    "Dziś sytuacja jest inna, usa zadłuża się za granicą co nie powoduje tak negatywnych skutków jak zadłużanie się wkraju."

    Nie mam pojecia jakie sa procenty jesli chodzi o to kto kupowal/kupuje dlug, jednak po pierwsze dzisiaj dlug w relacji do PKB jest duzo wiekszy ( tiny.pl/hxws2 ), a po drugie swiat jest bardziej zglobalizowany i nie ma takiej roznicy kraj/zagranica. Wypieranie inwestycji prywatnych jest z pewnoscia duze (widzialem ostatnio chyba jakies dane, ze wlasnie z inwestycjami prywatnymi kiepsko). Roosevelt wydatki w duzej czesci finansowal podatkami, dlatego Barro jak badal dzialanie mnoznika to liczyl II Wojne Swiatowa jako lepszy przyklad keynesistowskiego stimulusa niz lata '30. Co bardzo podobne do lat '30, to niepewnosc. Inwestycje prywatne nie wroca do normalnego poziomu, jesli przedsiebiorcy ciagle nie beda wiedziec czego sie spodziewac od rzadu. Tu healthcare, tam cap and trade, jakos trzeba bedzie za to zaplacic. Baza monetarna bardzo powiekszona. Od dluzszego czasu kazdy element rownania (S-I) + (T-G) = (X-M) jest na minusie. Dlatego lepiej przeczekac administracje Obamy, tak samo jak businessmeni przeczekali administracje Roosevelta, skad m.in. pozniej wzial sie powojenny boom gospodarczy.

    "Jak narazie nie ma dowodów na potwierdzenie ich tez(co nie znaczy, że się mylili, jest za wcześnie, żeby to ocenic)."

    A co by dla Ciebie bylo dowodem? Team Obamy wyciaga teorie, ktore dawno juz sa poza mainstreamem wspolczesnej mysli ekonomicznej i gospodarka ma sie gorzej, niz miala sie miec bez ingerencji. Cytujac Stevea Forbesa "But I think whats happening in Washington is the last gasp of the dinosaurs of the 1930s. Its Jurassic Park statism. Oh! Franklin Roosevelt again! Wow! But its not working. It didnt work in the 30s."

  • mimik000 napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/19 19:23:57:

    Rafale napisałeś proste zdanie:
    ,,Wielka Depresja trwala az do wybuchu wojny''
    Ciężko jest dyskutować, gdy najpierw piszesz tak oczywiste zdanie, a potem wycofujesz się z tego rakiem, twierdząc, że to skrót myślowy.

    ,,Zalezy jak kto mierzy, ale w porzadku, to tylko wzmacnia moja teze. Nie sadze, zeby do 20% doszlo, ale niech sie utrzyma 11% przez jakis czas to wystarczy, zeby sondaze polecialy ostro w dol. ''

    en.wikipedia.org/wiki/File:US_Unemployment_1910-1960.gif
    porównaj z:

    Historians distinguish a "First New Deal" (1933) and a "Second New Deal" (1934-36). Some programs were declared unconstitutional, and others were repealed during World War II; in early 1937 almost no new programs were initiated because of the opposition of the new Conservative Coalition.

    Nie wiem jak Ty, ale ja na tym wykresie widzę, że bezrobocie rośnie do 33 roku, potem w czasie trwania obu ,,new dealów'' spada, potem z powodu sprzeciwu republikanów i demokratów z południa nie ma nowych planów i bezrobocie rośnie, póxniej mamy 2 WŚ i bezrobocie dzięki zamówieniom rządowym spada.
    Dla mnie to jest genialny dowód przeciw Twojej hipotezie.

    en.wikipedia.org/wiki/File:US_GDP_10-60.jpg

    Jak widzisz za Roosvelta nie było tak tragicznie, w latach 33-45 pkb prawie się potroił, a w latach 45-60 wzrost wyniósł 50%.
    Inwestycje prywatne spadają, bo spadają wydatki Amerykanów, to że Amerykanie przestają żyć na kredyt to duży plus.

    ,,A co by dla Ciebie bylo dowodem? ''

    Jest za wcześnie, żeby podsumowac politykę Obamy musi minac co najmniej dekada, żebyś wiedzieli jaki wpływ miała polityka gospodarcza Obamy na sytuację USA.

    ,,But its not working. It didnt work in the 30s."''

    imho it worked, jak będzie teraz, pożyjemy zobaczymy.

    ,,gospodarka ma sie gorzej, niz miala sie miec bez ingerencji.''

    Tego akurat nie sprawdzimy i całe szczęście. Jestem daleki od popierania keynesizmu, jednakże dane z lata 33-36 są dużo korzystniejsze niż te z 29--33, a to dla mnie wystarczający powód, żeby nie siedziec z założonymi rękoma.

  • awdar napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/20 23:42:43:

    Zazwyczaj nie zgadzam się z Rafałem (choć pewnie obaj głosowalibyśmy na Republikanów, ale z innych powodów), ale tym razem to on ma rację. Wielki krysys to nie jest coś zerojedynkowego, nie jest tak, że można powiedzieć, że w jakimś momencie się kończy. Rok 1933 przyjęto jako taką granicę dla wygody, ale to wszystko. Wiele skutków załamania trwało dłużej. I tylko tyle chciał wykać.

    Ostatecznie - wykłócalibyście się, czy sensowniej jest uważać za konieć średniowiecza upadek Konstantynopola czy odkrycie Ameryki? Czy może, tak jak ja, uznalibyście taki spór za zabawny, bo tego typu daty mają właśnie tylko umowne znaczenie? ;)

  • mimik000 napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/21 12:06:26:

    Powszechnie przyjmuje się, że recesja jest wtedy, gdy pkb spada 2 kwartały z rzędu, a zakończenie recesji można ogłosić wtedy, gdy rośnie przez 2 kwartały. Tak, więc recesja w Stanach zakończyła się w 1933, co oczywiście, w żaden sposób nie podważa faktu, że gospodarka powróciła do stanu sprzed 1929 dopiero na przełomie lat 30 i 40. Nigdy nie podważałem tego, że RT ma rację w sprawie wysokiego bezrobocia czy wciąż niskiego poziomu dow jones. Masz oczywiście rację awdarze, że nie da się określic dokładnej daty zakończenia tego kryzysu, jednakże żeby podjąc próbę wskazania kiedy ten kryzys się zakończył trzeba podac jakieś kryteria oceny. U mnie tym kryterium jest pkb, a u RT bezrobocie. Jeżeli chcesz przyznac rację RT to znaczy, że uważasz, że kraj w którym przykładowo pkb rośnie o 10% rocznie, a wydajnośc pracy o 15% jest w recesji(ponieważ rośnie bezrobocie) imho takie twierdzenie to absurd, ale każdy ma prawo do własnego zdania, nie mam zamiaru stosowac metod innego uczestnika tej dyskusji i wmawiać Ci, że moje zdanie jest lepsze bo jest bardziej mojsze.

  • awdar napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/21 12:27:03:

    A czy nie robisz tego właśnie, pisząc najpierw, że coś jest powszechnie przyjęte, a potem, że to tylko Twoje zdanie? ];-

    Przyzananie racji RT opierało się na zanegowaniu możliwości i sensu szukania jednej, obowiązującej daty końca zjawisk społecznych i tylko tyle ;)

  • mimik000 napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/21 18:59:31:

    ,,A czy nie robisz tego właśnie, pisząc najpierw, że coś jest powszechnie przyjęte, a potem, że to tylko Twoje zdanie? ];- ''

    Stwierdzanie faktu, że zgadzam się z większością ekonomistów:

    In a 1975 New York Times article, economic statistician Julius Shiskin suggested several rules of thumb for identifying a recession, one of which was "two down quarters of GDP".[3] In time, the other rules of thumb were forgotten,[4] and a recession is now often defined simply as a period when GDP falls (negative real economic growth) for at least two quarters.[5][6] Some economists prefer a definition of a 1.5% rise in unemployment within 12 months.[7]

    Jest dla Ciebie wmawianiem, że moje zdanie jest lepsze tylko dlatego, że jest moje?
    Ja bym powiedział, że moje zdanie MOŻE byc lepsze dlatego, że ja opieram się na dowodach, a Ty tylko i wyłącznie na własnym zdaniu.

    Pomijam już fakt, że jest mocno absurdalną sytuacją jednoczesne stwierdzanie, że nie da się określic kiedy skończyła się Wielka Depresja i zgadzanie się ze zdaniem:
    ,,Wielka Depresja trwala az do wybuchu wojny''

  • mimik000 napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/21 19:06:49:

    recession
    Hide links within definitionsShow links within definitions
    Definition

    Period of general economic decline, defined usually as a contraction in the GDP for six months (two consecutive quarters) or longer. Marked by high unemployment, stagnant wages, and fall in retail sales, a recession generally does not last longer than one year and is much milder than a depression. Although recessions are considered a normal part of a capitalist economy, there is no unanimity of economists on its causes.

    ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

    Recession
    A temporary downturn in economic activity, usually indicated by two consecutive quarters of a falling GDP.
    -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


    Hide links within definitionsShow links within definitions
    Definition
    A period of general economic decline; typically defined as a decline in GDP for two or more consecutive quarters. A recession is typically accompanied by a drop in the stock market, an increase in unemployment, and a decline in the housing market. A recession is generally considered less severe than a depression, and if a recession continues long enough it is often then classified as a depression. There is no one obvious cause of a recession, although overall blame generally falls on the federal leadership, often either the President himself, the head of the Federal Reserve, or the entire administration.
    ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

    # S: (n) recession (the state of the economy declines; a widespread decline in the GDP and employment and trade lasting from six months to a year)

    -----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

    An extended decline in general business activity, typically two consecutive quarters of falling real gross national product.

    --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

  • rafal.trzeciakowski napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/21 21:26:46:

    Mimik000, przytaczasz kolejne definicje recesji (ktore zauwaz, ze zawieraja slowa "usually" i "typically"), bo w przeciwienstwie do niej, depresja nie ma jednoznacznej definicji, a po polsku nawet trudno ja nazwac terminem ekonomicznym (uzywa sie jej raczej jako nazwy wlasnej Wielkiego Kryzysu). To jednak bez znaczenia, jak dobrze wiesz, chodzi mi jedynie o to, ze gospodarka naprawde wrocila do siebie po IIWŚ, co nie jest niczym nadzwyczajnym, bo nawet keynesisci utrzymywali (blednie), ze IIWŚ byla stimulusem ktory skonczyl ~depresje.

    "Dla mnie to jest genialny dowód przeciw Twojej hipotezie.
    en.wikipedia.org/wiki/File:US_GDP_10-60.jpg"

    To nie jest zaden dowod, do GDP wliczaja sie wydatki rzadowe, mozesz wyrzezbic w skale prezydentow i GDP wzrosnie. Tylko ze populacja zbiednieje, bo zasoby zostana zuzyte na bzdury wymyslone przez politykow, zamiast na to co jest akurat potrzebne. Mozesz mi tez pokazac calkowicie zafalszowane poziomy GDP z IIWŚ i dowodzic, ze wojna jest dobra dla gospodarki.

    "Inwestycje prywatne spadają, bo spadają wydatki Amerykanów, to że Amerykanie przestają żyć na kredyt to duży plus."

    Wg Obamy to akurat zle, ze mniej kredytow ludzie biora. A, jak pisalem, inwestycje prywatne spadaja, bo sa finansowane na kredyt, a kredyty rzadowe wypieraja kredyty prywatne. Dodatkowo niepewnosc. I do niepewnosci jeszcze Ekwiwalencja Ricardianska, Amerykanie spodziewaja sie wyzszych podatkow w przyszlosci i oszczedzaja, zeby miec z czego je zaplacic.

    "Jest za wcześnie, żeby podsumowac politykę Obamy musi minac co najmniej dekada, żebyś wiedzieli jaki wpływ miała polityka gospodarcza Obamy na sytuację USA. "

    Jesli bedzie lepiej niz prognozowano, powiesz ze dzieki Obamie. Jesli bedzie gorzej niz prognozowano, powiesz ze inaczej byloby jeszcze gorzej. Zupelnie jak z FDR.

    ",,gospodarka ma sie gorzej, niz miala sie miec bez ingerencji.''
    Tego akurat nie sprawdzimy i całe szczęście."

    Napisalem "miala sie miec", wg prognoz samego teamu Obamy, to tylko dowodzi, ze sami nie wiedza co robia.

    "Jestem daleki od popierania keynesizmu"

    W takim razie nie wierzysz w mnoznik i nie rozumiem co chcesz osiagnac poprzez stimulus.

    "jednakże dane z lata 33-36 są dużo korzystniejsze niż te z 29--33, a to dla mnie wystarczający powód, żeby nie siedziec z założonymi rękoma."

    Zakladasz, ze bez ingerencji by nie byly korzystniejsze? Ja twierdze, zgodnie z Prawem Saya, ze by byly. Zreszta lepsze, bo nic by nie przeszkadzalo w dostosowaniach do nowej sytuacji.

    "Zazwyczaj nie zgadzam się z Rafałem (choć pewnie obaj głosowalibyśmy na Republikanów, ale z innych powodów), ale tym razem to on ma rację."

    Tylko jesli startowalbym Arnold Vinick ;) McCain mysle, ze bylby gorszy od Obamy. W ogole chyba jedynymi dobrymi republikanskimi prezydentami byli Harding i Coolidge. Przy czym Demokraci nie mieli dobrych w XX wieku, wiec moze to nie taki zly wynik ;))

  • mimik000 napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/25 13:36:42:

    ,,Mimik000, przytaczasz kolejne definicje recesji (ktore zauwaz, ze zawieraja slowa "usually" i "typically"), bo w przeciwienstwie do niej, depresja nie ma jednoznacznej definicji, a po polsku nawet trudno ja nazwac terminem ekonomicznym (uzywa sie jej raczej jako nazwy wlasnej Wielkiego Kryzysu). To jednak bez znaczenia, jak dobrze wiesz, chodzi mi jedynie o to, ze gospodarka naprawde wrocila do siebie po IIWŚ,''

    Podaję Ci definicję, którą przyjmują powszechnie ekonomiści, Ty za to utożsamiasz koniec recesji z powrotem do stanu przed recesją. Jaki jest sens dyskusji Twoje widzimisie vs poglądy ekonomistów?

    ,,To nie jest zaden dowod, do GDP wliczaja sie wydatki rzadowe, mozesz wyrzezbic w skale prezydentow i GDP wzrosnie. Tylko ze populacja zbiednieje, bo zasoby zostana zuzyte na bzdury wymyslone przez politykow, zamiast na to co jest akurat potrzebne. Mozesz mi tez pokazac calkowicie zafalszowane poziomy GDP z IIWŚ i dowodzic, ze wojna jest dobra dla gospodarki. ''

    Twierdzisz, że społeczeństwo z 20% bezrobociem bez interwencji rządowych jest bogatsze niż społeczeństwo z bezrobociem naturalnym z inteerwencjami rządu?
    I oczywiście, że zgadzam się z poglądem, że wojna może być dobra dla gospodarki.
    Choć co chyba oczywiste nie każda wojna. Podczas II Wś Amerykanie ,,wyeksportowali'' swoich bezrobotnych na front, a reszta znalazła pracę w fabrykach pracujący na potrzeby armii. Podobnie zresztą było w czasach Busha, gdyby nie rosnące wydatki na armię, to wzrost pkb byłby na niskim zachodnioeuropejskim poziomie.

    ,,Wg Obamy to akurat zle, ze mniej kredytow ludzie biora. A, jak pisalem, inwestycje prywatne spadaja, bo sa finansowane na kredyt, a kredyty rzadowe wypieraja kredyty prywatne. Dodatkowo niepewnosc. I do niepewnosci jeszcze Ekwiwalencja Ricardianska, Amerykanie spodziewaja sie wyzszych podatkow w przyszlosci i oszczedzaja, zeby miec z czego je zaplacic. ''

    Tak jak pisałem wcześniej kredyty rządowe nie wypierają kredytów prywatnych ponieważ stany zjednoczone nie zadłużają się tylko u obywateli i firm amerykańskich, ale przedewszystkim od innych krajów i firm spoza USA.

    ,,Jesli bedzie lepiej niz prognozowano, powiesz ze dzieki Obamie. Jesli bedzie gorzej niz prognozowano, powiesz ze inaczej byloby jeszcze gorzej. Zupelnie jak z FDR.''

    Jeśli się poprawi to powiesz, że poprawiłoby się i bez Obamy, jeśli się nie poprawi to powiesz, że to wina Obamy. Zupełnie jak z FDR.

    ,,Napisalem "miala sie miec", wg prognoz samego teamu Obamy, to tylko dowodzi, ze sami nie wiedza co robia. ''

    Według teamu Obamy gospodarka bez stimulusa miała się miec źle. No i miała się źle. Teraz stimulus powoli się rozkręca i pkb rośnie. Nie mam pojęcia skąd czerpiesz przekonanie, że team Obamy nie wie co robi. Przypominam Ci, że do tej pory została wydana niewielka część pieniędzy z tego pakietu. A twierdzenie, że jeśli ktos się pomyli przy prognozowaniu czegoś jest równoznaczne z tym, że nie wie co robi to dowód na to, że według Ciebie nie ma sensu czegokolwiek planować, bo jeszcze nigdy się nie zdarzyło, żeby wszytko poszło zgodnie z planem. Pamiętasz debaty prezydenckie Gore vs Bush, gdy obaj kandydaci zastawiali się na co wydadzą nadwyżkę budżetową, która została po Clintonie? I gdzie teraz jest ta nadwyżka?

    ,,W takim razie nie wierzysz w mnoznik i nie rozumiem co chcesz osiagnac poprzez stimulus. ''

    Nie wierzę, że mnożnik jest tak wysoki jak zakłada to team Obamy(o ile prawdą, jest, że team Obamy zawyżył go 5 tak jak Ty twierdzisz) co nie wyklucza tego, ze wierzę w istnienie mnożnika, problem w tym, że wysokosc mnożnika może byc różna w zależności od tego na co konkretnie te pieniądze zostaną wydane, jeżeli zostaną wydane źle, to może to przynieśc gospdoarce efekt odwrotny do zamierzonego.

  • mimik000 napisał(a) komentarz datowany na 2009/11/25 13:41:19:

    ,,Zakladasz, ze bez ingerencji by nie byly korzystniejsze? Ja twierdze, zgodnie z Prawem Saya, ze by byly. Zreszta lepsze, bo nic by nie przeszkadzalo w dostosowaniach do nowej sytuacji. ''

    Prawo Saya to prawa ,które głosi, że popyt zależy od podaży? Dla mnie to prawo to szczyt debilizmu, a po za tym byłaby to pochwała FDR, bo w jego czasach produkowano rzeczy częśto nikomu nie potrzebne.

    ,,Zreszta lepsze, bo nic by nie przeszkadzalo w dostosowaniach do nowej sytuacji. ''

    Jak dostosowałbyś się do sytuacji w której po utracie pracy nie masz szans na znalezienie nowej, upadek banku pochłonąłby Twoje oszczędności, nie miałbyś z czegos spłacac kredytu, więc bank zlicytowałby Twój dom i samochód, Ty nie miałbyś co jeść, bo przecież powinno się zlikwidować ten socjalistyczny wymysł jakim jest dokarmienie najbiedniejszych, osłabiony organizm jest bardziej podatny na infekcję, więc trafiasz do szpitala, ubezpieczenie nie masz, bo po co? I tym sposobem za długi trafiasz do więzienia.
    Miłego dostosowywania się :)

Dodaj komentarz