Gad zapowiedział, że napisze więcej, ja tylko wyrażę to, co pomyślała większość interesujących się polityką. Za co?
Za co?
Z uzasadnienia:
- za pracę na rzecz pokoju na świecie,
- za zmniejszenie arsenału atomowego,
- za umocnienie dyplomacji międzynarodowej,
- za stworzenie nowego klimatu międzynarodowego.
Oczywiście daleko mi do stawiania zarzutów, jakie pojawiły się w TVN24, że to niestosowne, lub że pokojowego Nobla powinien dostać Marek Edelman (temat poruszany przy okazji dzisiejszego pogrzebu ostatniego przywódcy powstania w getcie warszawskim). Ale już pojawiły się dowcipy, mniej lub bardziej niewyszukane. Obama dostał Nobla za:
- urok osobisty,
- za to że nie jest George'em W. Bushem,
- bo go KKK nie ubil,
- bo nie rozpetal zadnej wojny,
- bo nie widzi Rosji z ganku swojego domu...
A właściwie kto zgłosił jego kandydaturę (a warto dodać, że w tym roku było aż 205 propozycji)? Swoją drogą, prezydenci i wiceprezydenci USA mają spore szanse na tę nagrodę. Tylko do tej pory musieli czekać, aż minie im/ich kadencja.
Szczegóły wpisu
- Tagi:
-
brak
- Autor(ka):
- mpaulk
- Czas publikacji:
- piątek, 09 października 2009 11:27