Ameryka po kampanii wszech czasów. Blog by Paulina Kozlowska and Marcin Gadzinski
Wpis
Przyznam, ¿e jestem zaskoczony, mo¿e nawet zaszokowany. Tak jak zapewne masa politycznych komentatorów w Ameryce. Dzi¶ oczywiscie wielu z nich t³umaczy, ¿e siê domy¶lali, ¿e wiele na to wskazywa³o, ¿e to logiczny wybór. BS!
Barack Obama wybra³ senatora z Delaware Joe Bidena na swoje kandydata na wiceprezydenta. W ostatnich tygodniach Biden by³ wymieniany w¶ród piêciu czo³owych kandydatów Obamy, ale raczej z niedowierzaniem, ¿e móg³by zostaæ wybrany.
Oczywi¶cie - Biden ma zalety:
1. Wygl±da, odwrotnie ni¿ Obama, jak prezydent Stanów Zjednoczonych. Starszy, dostojny bia³y pan z siwymi w³osami.
2. Ma ogromne do¶wiadczenie w polityce zagranicznej i w sprawach bezpieczeñstwa narodowego. Obecnie jest przewodnicz±cym komisji spraw zagranicznych Senatu, wcze¶niej by³ d³ugo jej wiceprzewodnicz±cym.
3. Znaj± go wszyscy politycy z ca³ego ¶wiata od lat odwiedzaj±cy Waszyngton. A on zajmowa³ siê w³a¶ciwie wszystkimi problemami i konfliktami ¶wiatowymi w ostatnich kilkunastu latach (ostatnio chwali³ siê, ¿e z prezydentem Musharafem rozmawia³ szybciej, ni¿ prezydent Bush).
4. Biden to waga ciê¿ka amerykañskiej polityki, spokojnie mo¿na go zostawiæ na scenie z Johnem McCainem i powinien sobie poradziæ.
Tyle tylko, ¿e:
1. Biden, wybrany do Kongresu w wieku 29 lat (!) w 1972 roku jest takim "cz³owiekiem Waszyngtonu", ¿e ju¿ bardziej nie mo¿na. G³oszenie przez niego sloganu Obamy - "Change" - bêdzie mocno humorystyczne.
2. Jego do¶wiadczenie w polityce zagranicznej jest jednak mocno ograniczone do "debatowania" nad ni± - tak siê robi w Senacie. Biden nigdy niczym nie rz±dzi³, nie podejmowa³ faktycznych decyzji. Tylko chwali³ lub krytykowa³ prezydentów i sekretarzy stanu z bezpiecznego dystansu.
2. Biden to najwiêksza gadu³a w amerykañskiej polityce. By³em wiele razy na jego wyst±pieniach, spotkaniach - w waszyngtoñskich think tankach, podczas posiedzeñ komisji spraw zagranicznych Senatu itd. Uwierzcie, gdy Biden zaczyna gadaæ, nigdy nie przestaje. Wszyscy usypiaj± doko³a, a on mówi, mówi, mówi. Najczê¶ciej z sensem, prawie zawsze szybko zaskarbia sympatiê s³uchaczy. Jest bardzo likeable, dowcipny, b³yskotliwy, nawi±zuje kontakt z rozmówcami. Tylko nie daje im doj¶æ do g³osu.
3. Ale gadulstwo to nie najwiêksza wada. Problem w tym, ¿e za gadulstwem idzie sk³onno¶æ do powiedzenia za du¿o, powiedzenia czego¶ szybciej ni¿ pomy¶la³, powiedzenia absolutnie wszytskiego co my¶li, albo co akurat wydaje mu siê dowcipne i b³yskotliwe. TAK, BIDEN JEST NAJBARDZIEJ PODATNYM NA S£OWNE GAFY POLITYKIEM Z AMERYKAÑSKIEJ CZO£ÓWKI.
W czasach sound-bites i robionych przez rywali b³yskawicznie klipów podkre¶laj±cych potkniêcia drugiej strony, Biden to kopalnia z³ota dla sztabu McCaina.
Gdy facet zaczyna swoj± kampaniê prezydenck± od nazwania faworyta "pierwszym murzyñskim kandydatem, który jest wygadany, lotny, czysty i dobrze wygl±da ("the first mainstream African American [candidate] who is articulate and bright and clean and a nice-looking guy.” - wiem wygadany s³abo brzmi - anyone?), to dobrze jego karierze prezydenckiej to nie s³u¿y...
Ta wypowied¼ zosta³a odebrana jako podlana rasistowskimi stereotypami. Czym gê¶ciej Biden siê t³umaczy³, tym g³êbiej zapada³. A¿ Obama wyci±gn±³ do nie go rêkê podczas debaty w Iowa i rozgrzeszy³...
Ale potem by³a wypowied¼ o Hindusach, a potem...
Takich potkniêæ Biden ma na koncie ca³± masê. I tak najs³ynniejszym pozostaje wyg³oszenie przemówienia podczas kampanii prezydenckiej w 1988 roku (tak, juz wtedy startowa³), które by³o plagiatem przemówienia Neila Kinnocka, szefa brytyjskiej Partii Pracy. Po takiej kompromitacji Biden wycofa³ siê z wy¶cigu.
Biden w czasie prawyborów kilka razy bardzo ostro atakowa³ Obamê, u¿ywaj±c argumentów dzi¶ stosowanych przez McCaina - ¿e jest nieprzygotowany do pracy w Bia³ym Domu. Wiele tych wypowiedzi i gaf z przesz³osæi zebra³ J-Mart z Politico, ale znajdziecie je dzi¶ na ka¿dym amerykañskim serwisie informacyjnym. Pisane przez reporterów niemal z g³owy, bo ka¿dy je pamiêta, by³o ich tak du¿o i tak ³atwych do zapamiêtania...
Wkrótce, jak och³onê, napisze wiêcej, dlaczego w takim razie Obama postawi³ w³a¶nie na Bidena.
Ale Biden ma jedna wielka zalete. Jest 100% przeciwwaga dla McCaina i jego zagranicznego doswiadczenia. I tez sobie nie przypominam, ze McCain kierowal czyms?
A tutaj ostre przemowienie na temat polityki Busha (a raczej jej braku) w Iraku:
www.youtube.com/watch?v=v1op8vwF5UA&fmt=18
Mozliwe, ze Obama bedzie dazyl do podzialu Iraku na federacje (tak jak bylo to Jugoslawi).
Moim zdaniem i tak jest on bardziej odpowiednim kandydatem na vp ni¿ np. Hillary. Fakt, ¿e czêsto pope³nia gafy, ale czy¿ sam McCain nie pope³nia ich równie czêsto? Aha, czy McCain ma ju¿ swojego vp?
PS: Mo¿e jaka¶ krótka sylwetka Bidena panie Marcinie? :)
mcov, McCain jak najbardziej czyms kierowal, mianowicie eskadr± samolotów po swoim powrocie z niewoli (VA-174, bazuj±cym w Cecil Field, FL) Biden,urodzony w Scranton, PA, pomaga w PA, MI, FL (starsi wyborcy go lubi± www.fivethirtyeight.com/2008/08/biden-new-trick-for-old-fogeys.html ), OH itd. Znacznie lepszy wybór ni¿ nudziarz Bayh czy jeszcze-bardziej-inexpirienced-ni¿-Obama Kaine :] pozdro
micha³ kolanko spinroom.pl
I like Joe. Zawsze go lubi³am. Senator profesjonalista. Zwykle to partacze. Joe wie o czym mówi i co robi. A to i¿ pono gada du¿o? No có¿, taka rola dziennikarza ¿eby gadulstwo polityków cierpieæ, ci politycy którzy du¿o nie gadaj± robi± tak dlatego bo s± zwykle po prostu bardzo g³upi i ich sekretarze im nie pozwalaj± gadaæ... Gafy? Na jedna gafê dwie bardzo trafne wypowiedzi. I'll take that any time. Jedno jest pewne. Debaty kandydatów na vice prezydentów nagle siê zrobi³y ciekawe bo ¿aden z proponowanych kandydatów ze strony Republikanów nie dotrzymuje Joe kroku.
Jak siê przyjrzeæ z bliska to jest to wy¶mienity wybór. Za³ó¿my przez moment ze Obama wygra. Senat i House przesun± siê na stronê Dems tak czy inaczej... W Senacie Biden ust±pi miejsca, no w³a¶nie komu? Hillary? Interesuj±co siê to przedstawia. Coraz bardziej mi siê podoba polityka jaka Obama uprawia. Wszyscy mówi± ¿e nie ma do¶wiadczenia, a zagrywa jak stary wyga.
Nie przejmowa³abym siê tym ze Joe nie pasuje do "Change". W przeciwieñstwie do Republikanów, Demokraci nie wierz± ¿e da siê zreformowaæ Waszyngton od zewn±trz. Demokraci wiedza ¿e najlepszym reformatorem by LB Johnson. Równie¿ nie umniejsza³abym roli Joe w jego Committee on Foreign Relations i Judiciary Committee - Joe jest jednym z najlepszych fachowców jakich mamy. A w³a¶nie siê obudzili¶my z rêk± w nocniku... Fachowiec to dobra rzecz.
Wydaje siê ze ju¿ w tej chwili Obama buduje mocna koalicje. Obama wyszed³ ze ¶wietnej szko³y g³ównego senatora IL, Emila Jonesa (który w tej chwili wpakowa³ go w³a¶nie w typowy dla IL nepotyzm, a to du¿o ciekawsza historia ni¿ cokolwiek o czym piszesz GAD)... I pokazuje ¿e umie wykorzystywaæ istniej±ce koniunktury polityczne, tak dobrze a nawet lepiej ni¿ Emil. Jakbym by³a jego przeciwnikiem to bym siê powa¿nie zastanawia³a nad tym co zrobiê jak z nim wygram. Bo mo¿e siê na przyk³ad okazaæ z prez. McCain bêdzie mia³ mniej do powiedzenia ni¿ sen. Obama.
Nie wydaje mi sie, ze 30 lat w polityce wyklucza sie z "Change". "Change" to ma byc koniec z lobbystami itd, a nie "tylko mlodzi i nowi w polityce".
Troche o Biden i inne gafy:
www.cbsnews.com/video/watch/?id=4377107n
Alexamina
Co do debat wiceprezydenckich to przypominam rok 2004. Bush s³abo wypad³ w i debacie, ca³a jego przewaga z wrze¶nia wyparowa³a (prowadzi³ z Kerrym 13 proc. przewag±), Edwards (pamiêtasz to nazwisko? To facet który zdradza³ chor± na raka ¿onê - by³ waszym kandydatem na prezydenta) - mia³ rozjechaæ Cheneya. M³odo¶æ i wymuskana fryzura - przeciwko ³ysiej±cemu zawa³owcowi. Wyszczekany adwokacik przeciwko mrukliwemu by³emu szefowi Pentagonu.
I co? Cheney nie da³ siê rozjechaæ. O¶mieszy³ Edwardsa i zneutralizowa³ przegran± Busha w debacie.
Wiêc uwa¿ajcie z tym tr±bieniem.