Bia³y Domek

Ameryka po kampanii wszech czasów. Blog by Paulina Kozlowska and Marcin Gadzinski

Wpis

sobota, 23 sierpnia 2008

Joe "Wielka Gêba" Biden wiceprezydentem Obamy

Przyznam, ¿e jestem zaskoczony, mo¿e nawet zaszokowany. Tak jak zapewne masa politycznych komentatorów w Ameryce. Dzi¶ oczywiscie wielu z nich t³umaczy, ¿e siê domy¶lali, ¿e wiele na to wskazywa³o, ¿e to logiczny wybór. BS!

Barack Obama wybra³ senatora z Delaware Joe Bidena na swoje kandydata na wiceprezydenta. W ostatnich tygodniach Biden by³ wymieniany w¶ród piêciu czo³owych kandydatów Obamy, ale raczej z niedowierzaniem, ¿e móg³by zostaæ wybrany.

Oczywi¶cie - Biden ma zalety:

1. Wygl±da, odwrotnie ni¿ Obama, jak prezydent Stanów Zjednoczonych. Starszy, dostojny bia³y pan z siwymi w³osami.

2. Ma ogromne do¶wiadczenie w polityce zagranicznej i w sprawach bezpieczeñstwa narodowego. Obecnie jest przewodnicz±cym komisji spraw zagranicznych Senatu, wcze¶niej by³ d³ugo jej wiceprzewodnicz±cym.

3. Znaj± go wszyscy politycy z ca³ego ¶wiata od lat odwiedzaj±cy Waszyngton. A on zajmowa³ siê w³a¶ciwie wszystkimi problemami i konfliktami ¶wiatowymi w ostatnich kilkunastu latach (ostatnio chwali³ siê, ¿e z prezydentem Musharafem rozmawia³ szybciej, ni¿ prezydent Bush).

4. Biden to waga ciê¿ka amerykañskiej polityki, spokojnie mo¿na go zostawiæ na scenie z Johnem McCainem i powinien sobie poradziæ.

Tyle tylko, ¿e:

1. Biden, wybrany do Kongresu w wieku 29 lat (!) w 1972 roku jest takim "cz³owiekiem Waszyngtonu", ¿e ju¿ bardziej nie mo¿na. G³oszenie przez niego sloganu Obamy - "Change" - bêdzie mocno humorystyczne.

2. Jego do¶wiadczenie w polityce zagranicznej jest jednak mocno ograniczone do "debatowania" nad ni± - tak siê robi w Senacie. Biden nigdy niczym nie rz±dzi³, nie podejmowa³ faktycznych decyzji. Tylko chwali³ lub krytykowa³ prezydentów i sekretarzy stanu z bezpiecznego dystansu.

2. Biden to najwiêksza gadu³a w amerykañskiej polityce. By³em wiele razy na jego wyst±pieniach, spotkaniach - w waszyngtoñskich think tankach, podczas posiedzeñ komisji spraw zagranicznych Senatu itd. Uwierzcie, gdy Biden zaczyna gadaæ, nigdy nie przestaje. Wszyscy usypiaj± doko³a, a on mówi, mówi, mówi. Najczê¶ciej z sensem, prawie zawsze szybko zaskarbia sympatiê s³uchaczy. Jest bardzo likeable, dowcipny, b³yskotliwy, nawi±zuje kontakt z rozmówcami. Tylko nie daje im doj¶æ do g³osu.

3. Ale gadulstwo to nie najwiêksza wada. Problem w tym, ¿e za gadulstwem idzie sk³onno¶æ do powiedzenia za du¿o, powiedzenia czego¶ szybciej ni¿ pomy¶la³, powiedzenia absolutnie wszytskiego co my¶li, albo co akurat wydaje mu siê dowcipne i b³yskotliwe. TAK, BIDEN JEST NAJBARDZIEJ PODATNYM NA S£OWNE GAFY POLITYKIEM Z AMERYKAÑSKIEJ CZO£ÓWKI.

W czasach sound-bites i robionych przez rywali b³yskawicznie klipów podkre¶laj±cych potkniêcia drugiej strony, Biden to kopalnia z³ota dla sztabu McCaina.

Gdy facet zaczyna swoj± kampaniê prezydenck± od nazwania faworyta "pierwszym murzyñskim kandydatem, który jest wygadany, lotny, czysty i dobrze wygl±da ("the first mainstream African American [candidate] who is articulate and bright and clean and a nice-looking guy.”  - wiem wygadany s³abo brzmi - anyone?), to dobrze jego karierze prezydenckiej to nie s³u¿y...

Ta wypowied¼ zosta³a odebrana jako podlana rasistowskimi stereotypami. Czym gê¶ciej Biden siê t³umaczy³, tym g³êbiej zapada³. A¿ Obama wyci±gn±³ do nie go rêkê podczas debaty w Iowa i rozgrzeszy³...

Ale potem by³a wypowied¼ o Hindusach, a potem...

Takich potkniêæ Biden ma na koncie ca³± masê. I tak najs³ynniejszym pozostaje wyg³oszenie przemówienia podczas kampanii prezydenckiej w 1988 roku (tak, juz wtedy startowa³), które by³o plagiatem przemówienia Neila Kinnocka, szefa brytyjskiej Partii Pracy. Po takiej kompromitacji Biden wycofa³ siê z wy¶cigu.

Biden w czasie prawyborów kilka razy bardzo ostro atakowa³ Obamê, u¿ywaj±c argumentów dzi¶ stosowanych przez McCaina - ¿e jest nieprzygotowany do pracy w Bia³ym Domu. Wiele tych wypowiedzi i gaf z przesz³osæi zebra³ J-Mart z Politico, ale znajdziecie je dzi¶ na ka¿dym amerykañskim serwisie informacyjnym. Pisane przez reporterów niemal z g³owy, bo ka¿dy je pamiêta, by³o ich tak du¿o i tak ³atwych do zapamiêtania...

Wkrótce, jak och³onê, napisze wiêcej, dlaczego w takim razie Obama postawi³ w³a¶nie na Bidena.

Szczegó³y wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
gad
Czas publikacji:
sobota, 23 sierpnia 2008 11:04

Komentarze

Dodaj komentarz

  • mcov napisa³(a) komentarz datowany na 2008/08/23 14:40:23:

    Ale Biden ma jedna wielka zalete. Jest 100% przeciwwaga dla McCaina i jego zagranicznego doswiadczenia. I tez sobie nie przypominam, ze McCain kierowal czyms?

    A tutaj ostre przemowienie na temat polityki Busha (a raczej jej braku) w Iraku:

    www.youtube.com/watch?v=v1op8vwF5UA&fmt=18

    Mozliwe, ze Obama bedzie dazyl do podzialu Iraku na federacje (tak jak bylo to Jugoslawi).

  • axlrose16 napisa³(a) komentarz datowany na 2008/08/23 17:14:29:

    Moim zdaniem i tak jest on bardziej odpowiednim kandydatem na vp ni¿ np. Hillary. Fakt, ¿e czêsto pope³nia gafy, ale czy¿ sam McCain nie pope³nia ich równie czêsto? Aha, czy McCain ma ju¿ swojego vp?

    PS: Mo¿e jaka¶ krótka sylwetka Bidena panie Marcinie? :)

  • kolanko7 napisa³(a) komentarz datowany na 2008/08/23 17:25:25:

    mcov, McCain jak najbardziej czyms kierowal, mianowicie eskadr± samolotów po swoim powrocie z niewoli (VA-174, bazuj±cym w Cecil Field, FL) Biden,urodzony w Scranton, PA, pomaga w PA, MI, FL (starsi wyborcy go lubi± www.fivethirtyeight.com/2008/08/biden-new-trick-for-old-fogeys.html ), OH itd. Znacznie lepszy wybór ni¿ nudziarz Bayh czy jeszcze-bardziej-inexpirienced-ni¿-Obama Kaine :] pozdro

    micha³ kolanko spinroom.pl

  • allexamina.live napisa³(a) komentarz datowany na 2008/08/24 02:32:58:

    I like Joe. Zawsze go lubi³am. Senator profesjonalista. Zwykle to partacze. Joe wie o czym mówi i co robi. A to i¿ pono gada du¿o? No có¿, taka rola dziennikarza ¿eby gadulstwo polityków cierpieæ, ci politycy którzy du¿o nie gadaj± robi± tak dlatego bo s± zwykle po prostu bardzo g³upi i ich sekretarze im nie pozwalaj± gadaæ... Gafy? Na jedna gafê dwie bardzo trafne wypowiedzi. I'll take that any time. Jedno jest pewne. Debaty kandydatów na vice prezydentów nagle siê zrobi³y ciekawe bo ¿aden z proponowanych kandydatów ze strony Republikanów nie dotrzymuje Joe kroku.

    Jak siê przyjrzeæ z bliska to jest to wy¶mienity wybór. Za³ó¿my przez moment ze Obama wygra. Senat i House przesun± siê na stronê Dems tak czy inaczej... W Senacie Biden ust±pi miejsca, no w³a¶nie komu? Hillary? Interesuj±co siê to przedstawia. Coraz bardziej mi siê podoba polityka jaka Obama uprawia. Wszyscy mówi± ¿e nie ma do¶wiadczenia, a zagrywa jak stary wyga.

    Nie przejmowa³abym siê tym ze Joe nie pasuje do "Change". W przeciwieñstwie do Republikanów, Demokraci nie wierz± ¿e da siê zreformowaæ Waszyngton od zewn±trz. Demokraci wiedza ¿e najlepszym reformatorem by LB Johnson. Równie¿ nie umniejsza³abym roli Joe w jego Committee on Foreign Relations i Judiciary Committee - Joe jest jednym z najlepszych fachowców jakich mamy. A w³a¶nie siê obudzili¶my z rêk± w nocniku... Fachowiec to dobra rzecz.

    Wydaje siê ze ju¿ w tej chwili Obama buduje mocna koalicje. Obama wyszed³ ze ¶wietnej szko³y g³ównego senatora IL, Emila Jonesa (który w tej chwili wpakowa³ go w³a¶nie w typowy dla IL nepotyzm, a to du¿o ciekawsza historia ni¿ cokolwiek o czym piszesz GAD)... I pokazuje ¿e umie wykorzystywaæ istniej±ce koniunktury polityczne, tak dobrze a nawet lepiej ni¿ Emil. Jakbym by³a jego przeciwnikiem to bym siê powa¿nie zastanawia³a nad tym co zrobiê jak z nim wygram. Bo mo¿e siê na przyk³ad okazaæ z prez. McCain bêdzie mia³ mniej do powiedzenia ni¿ sen. Obama.

  • mcov napisa³(a) komentarz datowany na 2008/08/24 05:24:06:

    Nie wydaje mi sie, ze 30 lat w polityce wyklucza sie z "Change". "Change" to ma byc koniec z lobbystami itd, a nie "tylko mlodzi i nowi w polityce".

    Troche o Biden i inne gafy:
    www.cbsnews.com/video/watch/?id=4377107n

  • mlbarcikowski napisa³(a) komentarz datowany na 2008/08/24 17:50:21:

    Alexamina

    Co do debat wiceprezydenckich to przypominam rok 2004. Bush s³abo wypad³ w i debacie, ca³a jego przewaga z wrze¶nia wyparowa³a (prowadzi³ z Kerrym 13 proc. przewag±), Edwards (pamiêtasz to nazwisko? To facet który zdradza³ chor± na raka ¿onê - by³ waszym kandydatem na prezydenta) - mia³ rozjechaæ Cheneya. M³odo¶æ i wymuskana fryzura - przeciwko ³ysiej±cemu zawa³owcowi. Wyszczekany adwokacik przeciwko mrukliwemu by³emu szefowi Pentagonu.
    I co? Cheney nie da³ siê rozjechaæ. O¶mieszy³ Edwardsa i zneutralizowa³ przegran± Busha w debacie.
    Wiêc uwa¿ajcie z tym tr±bieniem.

Dodaj komentarz