|
Blog > Komentarze do wpisu
Najwybitniejszy dziennikarz telewizyjny w USA nie żyje
Wycieńczająca, najbardziej mordercza w historii kampania wyborcza '08 ma swoją pierwszą ofiarę. Dlaczego musiało paść akurat na Tima Russerta, dla mnie, i nie tylko, najlepszego, najwybitniejszego dziennikarza politycznego we współczesnej telewizji amerykańskiej? Tim Russert miał 58 lat. Gospodarz wielokrotnie cytowanego na tym blogu niedzielnego programu ”Meet the Press”. Zmarł w piątek po południu w pracy w Waszyngtonie, przygotowując niedzielny program. Wielokrotnie pisałem o „grillowaniu u Russerta”, którego tak się obawiali kandydaci na prezydenta. Unikali go czasem przez wiele, wiele tygodni (i Hillary, i Obama), jednocześnie zdając sobie doskonale sprawę, że w końcu będą musieli wrócić do jego programu i siąść z Timem for a full hour - jak uwielbiał mówić. Egzamin w Meet the Press zdany przez kandydata na trójkę - był uznawany przez sztab wyborczy za sukces. Czwórka to był szczyt marzeń. Nie było nikogo, kto nie wychodziłby ze studia w pobliżu Kongresu nie ocierając potu z czoła, nie oddychając z wielką ulgą. Russert był mistrzem drążenia tematów. Brał jeden, drugi, trzeci bieżący temat polityczny, i drążył, drążył, pytał, pytał, pytał. Nie było siły, by kandydat nie potknął się na tym lub innym, by nie wypowiedział czegoś newsworthy, czegoś, co natychmiast stawało się headlinem we wszystkich serwisach informacyjnych. I naprawdę wszystkich gości traktował równie ostro. Widywałem go czasem w restauracji przy biurze w Waszyngtonie. Kilka razy w sportowym stroju - czapeczce baseballowej, jakiejś koszykarskiej kurtce - znaczyło, że idzie na mecz. Wielki fan sportu, koszykarzy Wizards, hokeistów i futbolistów z rodzinnego Buffalo. To tylko jeszcze zwiększyło moją sympatię. Oniemiałem kiedyś, gdy po jakimś morderczym wywiadzie politycznym wagi ciężkiej jeszcze przez 5 minut żegnał się z widzami Meet the Press analizując szanse swoich ulubionych drużyn w NCAA Tournament. A program zakończył gromkim Go, Hoyas!!! I jeszcze ściskając kciuki za koszykarzy Boston College. Takim go zapamiętam. piątek, 13 czerwca 2008, gad
Komentarze
2008/06/14 11:00:08
Świetny dziennikarz,profesjonalista w każdym calu,do tego z niebywałą klasą...wielki smutek :-((
2008/06/15 01:42:09
Nigdy nie podobał mi się styl dziennikarski Russerta (ktoś to kiedyś określił, bardzo adekwatnie, 'gotcha bullshit') i mam ogromne kłopoty z określeniem 'najwybitniejszy dziennikarz'. Mamy tony lepszych od niego. Ale, 58 lat to bardzo młody wiek. RIP.
2008/06/16 09:29:42
Najwybitniejszy - rzecz oczywiscie osobistego uznania. Ja ton innych nie znam. Najbardziej mi zawsze imponowalo, oprocz traktowania fair roznych stron, fantastyczne przygotowanie do kazdej rozmowy, efekt mrowczej pracy jego i zespolu - to wlasnie dzieki temu mozna bylo wywolac efekt tego gotcha...
2008/06/20 10:37:22
[*] respect dla T.R. nie zdawalem sobie sprawy ze jestem w mniejszosci jako osoba ktora T.R. kojarzy z TV.
ps. apel do autora bloga Pana Gadzinskiego. Fajnie Pan pisze ale za malo Pan pisze!!! Apeluje o wieksza ilosc wpisow!!! 2008/06/22 16:27:05
|
|
[*]
szok!