Ameryka po kampanii wszech czasów. Blog by Paulina Kozlowska and Marcin Gadzinski
Blog > Komentarze do wpisu

Man in the love with the microphone

To jedno z fajniejszych przemówień tej kampanii. Kopalnia ciętych cytatów. I przykład, jak w Ameryce przemawia się po robociarsku - to znaczy na jakim poziomie, a nie jak Zygmunt Wrzodak...

Tom Buffenbarger, szef związku zawodowego International Association of Machinists and Aerospace Workers tzw. "maszynistów", w Ohio, rozgrzewając publiczność przed przemówieniem Hillary Clinton.

Moje ulubione kawałki o Obamie:

"The man in love with the microphone"

Jego zwolennicy to: “latte-drinking, Prius-driving, Birkenstock-wearing, trust fund babies”.

Birkenstock? 

Trochę sportowych analogii:

Barack Obama is no Muhammad Ali. He took a walk every time there was a tough vote in the Illinois State Senate. He took a walk more than a 130 times. That's what a shadow boxer does. All the right moves. All the right combinations. All the right footwork. But he never steps into the ring.

I wreszcie: 

Yes We Can? GIVE ME A BREAK! 

Całe przemówienie - to MUST SEE tej kampanii (choćby dlatego, by lepiej poczuć temperaturę, poziom emocji i power on the ground). A tu kawałek (nie najlepszy, ale końcówka słodka):

piątek, 22 lutego 2008, gad
Komentarze
2008/02/22 20:17:05
Damn, ja mam Birkenstocks... :o) (no trust fund thou... :o( )
-
gad
2008/02/22 20:55:56
no to jeszcze tylko tall soy vanilla latte możesz głosować :)
-
2008/02/23 03:09:50
"Man in the love..."?? Panie Autor! Jak się już cytuje to warto cytować dokładnie bo pisząc coś takiego dowodzi się tylko braku znajomości języka.
-
2008/02/23 07:04:16
"Jego zwolennicy to: latte-drinking, Prius-driving, Birkenstock-wearing, trust fund babies"

Tylko tyle?

A przeciez mozna bylo cala litanie wyrecytowac: stuffwhitepeoplelike.wordpress.com/ ;)
-
2008/02/24 22:20:22
Frank Rich w weekendowym NYT komentuje miedzy innymi to przemowienie: tinyurl.com/2l8ne3 -

"The insults continued on Tuesday night when a surrogate preceding Mrs. Clinton on stage at an Ohio rally, Tom Buffenbarger of the machinists union, derided Obama supporters as latte-drinking, Prius-driving, Birkenstock-wearing, trust-fund babies. Even as he ranted, exit polls in Wisconsin were showing that Mr. Obama had in fact won that day among voters with the least education and the lowest incomes. Less than 24 hours later, Mr. Obama received the endorsement of the latte-drinking Teamsters."

Ouch! Cala wypowiedz jest w tym tonie, ale trudno nie przyznac Frankowi racji. Kampania HRC byla i jest prowadzona bardzo zle.