Ameryka po kampanii wszech czasów. Blog by Paulina Kozlowska and Marcin Gadzinski
Wpis
Bez rozstrzygniêæ, bez prze³omów. Hillary tradycyjnie trochê chyba lepsza w issues.
W porównaniu do tonu tej kampanii w ostatnich dniach - bardzo spokojnie. Widaæ wyra¼nie, ¿e szczególnie Hillary trzyma siê za³o¿enia, ¿e negatywne ataki podczas debaty s± bardzo ¼le odbierane.
A oto jeden z przyk³adów - jedyny moment tej debaty, gdy Hillary przygada³a z³o¶liwie. Przywo³uj±c oskar¿enia o plagiatowanie przemówieñ, Hillary stwierdzi³a, ¿e to nie zmiana, w któr± siê wierzy, lecz zmiana, któr± siê kseruje... Chyba nie do koñca to dobrze wypowiedzia³a, potencjalnie, wed³ug za³o¿eñ to mia³ byæ zapewne taki bardzo ostry, ale i ¶mieszny atak jakby mimochodem - takie punches pamiêta siê z debat. Ale jako¶ nie zagra³o, widownia (m³oda, studenci) bucza³a.
Przed 4 marca jeszcze jedno spotkanie - we wtorek w Ohio.
Ciekawa dyskusja siê wywi±za³a o tym ge¶cie Hillary gdy powiedzia³a, ¿e cieszy siê, ¿e mo¿e tu byæ u boku Baracka. I teraz tak czy to by³ moment wynios³ej kobiety, która pewna siebie kroczy do Bia³ego Domku, czy skruszona kobietka w pozycji underdog, która cieszy siê, ¿e mo¿e posiedzieæ przy wielkim Baracku??? Sam nie wiem. :)