Ameryka po kampanii wszech czasów. Blog by Paulina Kozlowska and Marcin Gadzinski
Wpis
Sztab wyborczy Johna McCaina zaczyna wszystko od pocz±tku. Do dymisji podali siê campaign manager, deputy campaign manager, chief strategist oraz political director.
To absolutna rze¼, która na dodatek nast±pi³a tydzieñ po czystce w¶ród
pracowników sztabu i doradców ni¿szych szczebli, w lokalnych biurach kampanii - g³ównie w NH, Iowa i SC. W sumie zwolniono po³owê wszystkich zatrudnionych - niemal 100 osób.
Powody s± dwa. Po pierwsze kampania McCaina jest bliska bankructwa. Po prostu
nie ma kasy. Niby ma w zapasie 2 mln dol (to i tak prawie nic), ale po
Waszyngtonie kr±¿± plotki o du¿ych d³ugach. A tu nikt na kredyt kampanii
prezydenckiej kandydatowi, który ma niewielkie szanse, robiæ nie bêdzie.
Po drugie McCain ci±gle spada. Coraz wiêcej sonda¿y, i to niestety tych
najwa¿niejszych - z Iowa i S. Caroliny - plasuje go na czwartym miejscu - za
Giulianim, Romneyem, Thompsonem.
Jeszcze 6-9 miesiêcy temu McCain by³ liderem tych sonda¿y.
To w³a¶nie w przesz³o¶ci maj± korzenie k³opoty sztabu McCaina. Terry
Nelson, zwolniony w³a¶nie campaign manager, od dawna planowa³ j± jako kampaniê
zdecydowanego faworyta do nominacji. Przewidywa³ zebranie w samym 2007 roku 100
mln dol. Na tyle oceniano mo¿liwo¶ci republikañskiego kandydata prowadz±cego w
sonda¿ach. I tyle pewnie zbierze, ale Rudy Giuliani.
McCain zebra³ w sumie 25 mln w pierwszej po³owie roku. Tyle tylko, ¿e
kampania by³a zorganizowana z rozmachem na te 100 mln. Zatrudniano wszêdzie
dziesi±tki ludzi, budowano z wielkim rozmachem bardzo kosztown± strukturê. Kto¶
wczoraj powiedzia³ w Waszyngtonie, ¿e kampania McCaina je¼dzi³a cadillackiem,
choæ mia³a bud¿et na corollê. I to do¶æ celne.
Najwa¿niejsze pytanie brzmi - czy to koniec McCaina?
Ludzie go znaj±cy twierdz±, ¿e McCain siê nie podda, no i ¿e wcale nie
musi. Po prostu bêdzie prowadzi³ skromn± kampaniê. I wci±¿ przypominaj±, ¿e
przecie¿ w 2000 roku wygra³ on w NH prowadz±c kampaniê je¿d¿±c jednym
autokarem.
Ale masa republikañskich insiderów twierdzi, ¿e ostatnie namaszczenie w³a¶nie
siê odby³o, i z³o¿enie kandydatury McCaina do grobu jest ju¿ bardzo bliskie.
Fakty s± takie, ¿e McCain mo¿e na sta³e zapomnieæ o statusie frontrunnera
(i tak siê z nim czu³ nie najlepiej). Wróci do pozycji mavericka. Jest zepchniêty
do drugiego szeregu kandydatów. Z wy¶cigiem siê nie ¿egna, ale tak jak
pozostali kandydaci z drugiego szeregu, musi liczyæ w³a¶ciwie na cud. Czyli du¿e
potkniêcie przynajmniej dwóch kandydatów z czo³ówki.
Ja osobi¶cie w rych³e wycofanie siê McCaina te¿ nie wierzê. My¶le, ¿e wytrwa do Iowa i NH, choæby sam mia³ kierowaæ swoim autobusem, po zwolnieniu pozosta³ych pracowników.
I tak oto szlag trafi³ najlepsz± po prawej stronie kandydaturê w tych wyborach.
No có¿... wypada mi siê niestety zgodziæ z tym co mówi przedpi¶ca.
Wielka szkoda, bo moim zdaniem McCain by³ jedynym go¶ciem z jajami z prawej strony (je¶li nie w ogóle). Amerykañska polityka robi siê coraz bardziej irracjonalna - wszyscy wol± rozmawiaæ o fryzurze za 400$ albo o tym czy powinno siê kogo¶ torturowaæ a nie o prawdziwych tematach, wa¿nych dla obywateli. Mam wra¿enie ¿e nie ma ju¿ programów, pogl±dów itp rzeczy, jest tylko wra¿enie jakie siê robi i to czy na czym¶ mo¿na lub nie zbiæ kapita³ polityczny albo $$ na kampaniê...
McCain nigdy nie by³ socjologicznie "³atwym" kandydatem i ma miejscami do¶æ ekwilibrystyczny (przynajmniej jak na usa) zestaw przekonañ, ale prawda jest taka, ¿e w przeciwieñstwie do wiêkszo¶ci oponentów trzyma siê ich bo w nie wierzy, a nie dlatego, ¿e tak mówi± sonda¿e.
Co gorsza lewa strona te¿ jako¶ nie oferuje (na to wygl±da) ¿adnego wizjonera...
No nie zapominajmy ze ma jeszcze kase federalna po ktora moze siegnac. biorac pod uwage ze sponsorzy i tak nie zasypuja go pieniedzmi nie ograniczy mu to pola manewru a jakis tam life support dla kampanii bedzie.
Taki Obama chwilowo kase ma ale jednak jak sondaze pytaja o preferencje w przypadku pojedynku o nominacje to z Clinton Obama przegrywa 60 do 30% (to dane z nowego newsweeka przynajmniej). Czyli moze kasa to nie wszystko.
Nie ma co siê martwiæ, bo za to Ron Paul ro¶nie w si³ê i jeszcze wielu sceptyków zadziwi...
@Marcin5000:
Rzeczywiscie, Paul ma w tej chwili duzo wiecej kasy do wydania niz McCain (temu zostalo tylko 250 tys i sporo rachunkow do oplacenia). Swiat amerykanskiej polityki staje na glowie.
McCain moze teraz kandydowac na prezydenta Mexyku skoro ich tak lubi.
Politico, jak porozmawiac o "prawdziwych tematach, waznych dla obywateli" to powiedz nam cos o tym jak Senor McCain bardzo chcial zrobil obywateli USA z milionow nielegalnych obcokrajowcow (zeby kompletnie rozwalic do konca amerykanska "blue collar" working class) a potem dac im dostep do setek miliardow dolarow podatnikow w postaci welfare, Social Security, Medicare, Medicaid, etc
McCain i jego autobus Bullshit Express zlapli gume probujac nielegalnie przejechac granice mexykanska do Tijuany i juz sobie wiecej na amerykanskim podatniku nie pojezdza!!!
@Captain America
Po pierwsze z moim komentarzem pi³em do ogólnego wra¿enia jakie robi na mnie kampania, a nie sam McCain, bo on siê na tym polu specjalnie nie wyró¿nia. W przeciwieñstwie do innych nie robi natomiast wra¿enia kandydata bêd±cego krzy¿ówk± badañ socjologicznych z marketingiem politycznym.
Je¶li chodzi o sam± reformê imigracyjn± to oczywi¶cie, ¿e jest kontrowersyjna. Tylko propozycje McCaina maj± w sobie trochê z realizmu (choæ w niektórych miejscach s± nieco idiotyczne), w przeciwieñstwie do czê¶ci dzisiejszych polityków (czy mo¿e raczej w ogóle polityków, tak bardziej ponadczasowo :D) wol±cych udawaæ, ¿e problem nie istnieje. Twój argument o drena¿u ¶rodków na pomoc spo³eczn± (nazwijmy to tak zbiorczo) jest s³uszny, z drugiej strony jednak jest te¿ tak, ¿e w tej chwili imigranci ¿yj± i pracuj± na czarno, nie p³ac± podatków a przez to jest im du¿o bli¿ej do powa¿niejszego konfliktu z prawem, który generalnie nie jest chyba tym czego Amerykañscy obywatele chc±.
Tylko, ¿e znowu (takie jest moje subiektywne wra¿enie) przykleja siê naklejkê z napisem "amnestia" a nie przedstawia racjonalne argumenty za i przeciw.
pozdrawiam :)
Szkoda faceta,ale popelnij polityczne samobojstwo popierajac amnestie dla nielegalnych.
Co do "on ma poglady, a nie patrzy na sondaze". Polityk ma reprezentowac poglady wyborcow a nie swoje!